Cała para idzie w… paraolimpiadę

 

Po sierpniowych igrzyskach olimpijskich przyszedł czas na paraolimpiadę. Igrzyska transmitował Polsat, TVP i Polskie Radio. Sprawozdania prasowe z poszczególnych wydarzeń można znaleźć na portalach dedykowanych osobom z niepełnosprawnościami, ale także na mainstreamowych portalach informacyjnych i w prasie sportowej. Można więc powiedzieć, że niepełnosprawni sportowcy są teraz na topie, a przecież jeszcze całkiem niedawno o igrzyskach paraolimpijskich mówiło się jak o egzotycznej namiastce, czymś na otarcie łez dobrym dla „biednych, pokrzywdzonych przez los inwalidów”.

Jeszcze i teraz mówi się o sportowcach z niepełnosprawnościami w ten nieznośnie protekcjonalny sposób „dzielni ludzie”, „bohaterowie”, dodając przy okazji, jak bardzo jest im ciężko, jak trudno i pod prąd muszą osiągać swoje sukcesy. Oni tym czasem chcą być po prostu sportowcami, a co ważniejsze udaje się im to osiągnąć. I nie chodzi o zdobyte medale, lecz bodaj o to, że rywalizacja paraolimpijska cieszy się w Rio większym zainteresowaniem niż igrzyska sportowców pełnosprawnych, że tak jak u pełnosprawnych, tak i tutaj sito kontroli antydopingowej jest gęste, a przypadki stosowania dopingu są wykrywane i karane zgodnie z powszechnie obowiązującymi zasadami i nikt już nie mówi: „Nie dość, że niepełnosprawny, to jeszcze stosuje doping”, choć kilka lat temu podobne wypowiedzi były czymś powszechnym. Ktoś mógłby powiedzieć, że transmisje z konkurencji paraolimpijskich to ukłon w stronę poprawności politycznej, lecz twierdzenie takie nie wytrzymuje konfrontacji z faktami. Okazuje się bowiem, że w Polsce najwięcej transmisji z paraolimpiady było w telewizji Polsat, że transmisje te cieszyły się dużym zainteresowaniem, że wreszcie medale polskich paraolimpijczyków to wydarzenia sportowe, o których się mówi, które się ogląda, o które toczy się kibicowskie spory.

Medale paraolimpijskie same w sobie są ciekawostką. W tym roku po raz pierwszy zadbano by były one w pełni dostępne dla osób niewidomych. Każdy medal zaopatrzono w napis wykonany brajlem. Niewidomy sportowiec łatwo odróżni kolor medalu, ponieważ w każdym z 2642 medali olimpijskich umieszczono mechanizm, który sprawia, że medal, gdy go potrząsnąć, wydaje dźwięk. Medale różnią się między sobą brzmieniem tego dźwięku. W brązowym umieszczono 16, w srebrnym 20, a w złotym 28 stalowych kuleczek.

Paraolimpiada to także nowości technologiczne.

Rozwój sportu możliwy jest dzięki pracy inżynierów, lekarzy i naukowców z wielu dziedzin. Dotyczy to także sportowców z niepełnosprawnościami. Tegoroczne igrzyska przyniosły niewidomym pływakom bardzo interesującą nowość. Firma Samsung opracowała dla nich specjalne urządzenie poprawiające orientację w basenie. Do tej pory zawodnik musiał polegać na uwadze i refleksie swego trenera. Bardzo ważnym elementem jest dla każdego pływaka tzw. nawrót. Nie wolno go wykonać zbyt wcześnie, bo grozi to dyskwalifikacją. Zbyt późne wykonanie nawrotu może się skończyć poważną kontuzją. Aby tego uniknąć, trenerzy używali tyczek zakończonych miękką piłeczką, którymi dotykali w odpowiedniej chwili swojego zawodnika, sygnalizując w ten sposób, że właśnie należy rozpocząć nawrót. Teraz już nie muszą tego robić. Specjalny, wyposażony w element wibracyjny oraz odbiornik Bluetooth czepek pływacki, wykryje zbliżanie się do ściany basenu i poinformuje o tym zawodnika. Czy wynalazek ten będzie miał wpływ na poprawę wyników osiąganych przez pływaków z dysfunkcją wzroku? Czas pokaże.

Na razie kibicujmy sportowcom z niepełnosprawnościami, nie tylko tym biorącym udział w paraolimpiadzie, i cieszmy się z osiągnięć Polaków, którzy zdobyli 39 medali (w tym 9 złotych) na igrzyskach osób z niepełnosprawnościami, na igrzyskach ważnych dla wszystkich.

Damian Przybyła

Zaproszenie na bezpłatne seminarium "Jak poznawać siebie?"

W każdym drzemią talenty, trzeba tylko je obudzić i pozwolić im rozkwitnąć.

Polski Związek Niewidomych Serdecznie zaprasza osoby z dysfunkcją wzroku wraz z bliskimi do udziału w seminarium pt. "Jak poznawać siebie?", którego celem jest zachęcenie do odkrywania własnych zdolności, wartości i poznawania sposobów służących samorozwojowi.

To niezwykłe spotkanie jest organizowane w ramach centralnych obchodów jubileuszu 65-lecia Polskiego Związku Niewidomych, a odbędzie się ono dzięki współpracy PZN z Personality Improvement Institute - PII.
PII jest twórcą Cyklu Seminariów Kinowych z zakresu samorozwoju, powstałych przy udziale najbardziej rozpoznawalnych gwiazd kina i telewizji.

W trakcie seminarium wyemitowany zostanie film edukacyjny pt. "Jak poznawać siebie", a w roli filmowych prelegentów wystąpią aktorzy Jerzy Stuhr i Adam Ferency. Przedstawiona zostanie też krótka historia Hellen Keller.

Wszyscy uczestnicy seminarium otrzymają nieodpłatnie materiały audio powstałe w ramach Inspirującego Kursu Skutecznego Samorozwoju autorstwa Personality Improvement Institute, nagrane przez wybitnych lektorów, takich jak: Krystyna Czubówna i Adam Ferency. Materiały te, wzbogacone o podręczniki z ćwiczeniami, w formie elektronicznej będą dostępne po uaktywnieniu kodu przysługującego każdemu uczestnikowi.

Po seminarium organizator zaprasza na poczęstunek i jubileuszowe spotkanie.

Seminarium odbędzie się 3 października 2016 r. (poniedziałek) w godz. 11.00-13.30 w Warszawie w Multikinie przy al. KEN 60 (tuż przy stacji metra Imielin).

Udział w seminarium jest bezpłatny, koszty dojazdu uczestnicy pokrywają we własnym zakresie.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc obowiązuje wcześniejsza rezerwacja.
Osoby zainteresowane proszone są o zgłaszanie się drogą mailową: ihawrylow@pzn.org.pl lub telefonicznie 22 635 76 16.
W zgłoszeniu należy podać:
- imię i nazwisko,
- numer telefonu/adres e-mail,
- imię i nazwisko osoby towarzyszącej - przewodnika.

BrailleNote Touch

 

Podczas ostatniej konferencji CSUN firma Humanware zaprezentowała urządzenie, o którym bez zbytecznej przesady można powiedzieć, że stało się przebojem w dziedzinie technologii wspierających.

BrailleNote Touch to siedmiocalowy tablet z systemem Android w wersji 4.4, wyposażony w 32 lub 18 znakowy wyświetlacz brajlowski. Urządzenie zoptymalizowano do potrzeb osób posługujących się brajlem. Ekran obsługuje dotknięcie dziesięcioma palcami. Został skonstruowany tak, że „odróżnia” poszczególne palce, dzięki czemu mamy możliwość dość swobodnego pisania na brajlowskiej klawiaturze ekranowej oraz dobrą kontrolę nad jego dotykowym interfejsem. To pierwszy na rynku notatnik brajlowski, który uzyskał certyfikat zgodności z systemem Android wydawany przez Google. Oznacza to, że urządzenie jest w pełni zgodne ze standardami dostępności zastosowanymi w systemie Android, więc w praktyce, jeśli jakaś aplikacja spełnia systemowe wymagania dostępności, będzie jej można z powodzeniem używać na omawianym tablecie. Urządzenie pozwala użytkownikowi na instalację wszystkich aplikacji dostępnych w sklepie Google Play.

Producent kieruje swoją ofertę do osób kształcących się oraz aktywnych zawodowo.

Użytkowników brajla z pewnością ucieszy możliwość korzystania z wielu tablic brajlowskich i zmieniania ich w locie. To samo dotyczy zresztą także syntezatorów mowy. Jak na tablet, nasze urządzenie jest dosyć ciężkie – w pokrowcu waży około 1,5 kg. Obok możliwości pisania na ekranowej klawiaturze brajlowskiej, użytkownik otrzyma w cenie urządzenia także standardową klawiaturę brajlowską taką samą, jak ta, z której korzystają już od wielu lat użytkownicy notatników brajlowskich Apex. Jest i dobra wiadomość dla tych, którzy woleliby do pisania używać standardowej klawiatury typu qwerty. Notatnik, wprawdzie z pewnymi ograniczeniami, będzie pozwalał na korzystanie z takiej klawiatury. BrailleNote Touch to produkt o wielkim potencjale rozwojowym. Pierwsze egzemplarze urządzenia mają być sprzedane w maju, a tym czasem już teraz producent zapowiada mające pojawić się wkrótce aktualizacje oprogramowania. Priorytety na tej liście to wprowadzenie możliwości wykorzystywania wbudowanej w tablet linijki brajlowskiej jako brajlowskiego terminala komputerowego oraz pełna implementacja obsługi systemu notacji matematycznej Nemeth. Obok edukacji w dziedzinie matematyki i nauk ścisłych, celem producentów jest wspieranie wśród niewidomych nauki języków obcych. W ustawieniach urządzenia przewidziano dwujęzyczne profile konfiguracyjne, dzięki czemu w naturalny sposób osoba ucząca się języka obcego będzie mogła korzystać ze swego języka jako języka podstawowego oraz z drugiego języka bez konieczności przechodzenia przez kłopotliwą procedurę zmieniania wielu ustawień.

Niepokój budzi jednak zastosowanie dość przestarzałego technologicznie systemu operacyjnego. Wprawdzie, jak twierdzą przedstawiciele Humanware, Google będzie dość długo wspierać zainstalowaną w urządzeniu wersję Androida 4.4, ale biorąc pod uwagę astronomiczną (pięć i pół tysiąca dolarów w USA) cenę urządzenia oraz związane z nią oczekiwania co do jego czasu życia i, co tu dużo mówić, niezbyt imponującą specyfikację techniczną, należy się spodziewać, że deklarowana przez twórców otwartość systemu oraz podejście włączające w projektowaniu urządzenia stanie się wkrótce jedynie pobożnym życzeniem.

Szczegóły techniczne

  1. Procesor 1,2 GHz
  2. 2 GB pamięci RAM i 16 GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozszerzenia za pomocą kart SD
  3. Slave oraz host USB 2.0 i czytnik kart SD
  4. Urządzenie wyposażono w standardowy, wymienny akumulator o pojemności 5100 mAh

Podsumowując…

Jakkolwiek proponowane przez firmę Humanware urządzenie jest w praktyce w warunkach polskich (ze względu na swoją zaporową cenę) nienabywalne, idea zastosowania zasad projektowania włączającego podczas tworzenia urządzenia dla osób z dysfunkcją wzroku zasługuje na najwyższą pochwałę, a BrailleNote Touch jest z pewnością pierwszym rozwiązaniem tak otwartym na integrację z mainstreamowymi standardami technologicznymi.

Źródło: http://www.braillenotetouch.com

Damian Przybyła

Crazy Party - zwariowana dźwiękowa zabawa dla każdego

 

Trzeba to przyznać, rok 2016 jest bardzo dobrym czasem dla twórców gier audio. Po premierze Undead assault, czas na kolejną dźwiękową produkcję, która jest w stanie dostarczyć wielu godzin, a nawet dni dobrej zabawy miłośnikom dźwiękowych rozgrywek.

Stworzona przez francuskiego developera o pseudonimie Pragma gra, to tak naprawdę wiele małych, co nie znaczy że zawsze prostych gier, a do tego kilka trybów rozgrywki w jednym:

Adventure Mode

W tym trybie przechodzimy różnego rodzaju plansze, gramy w mini gry i zdobywamy punkty. Jeśli zdobędziemy 10 lub więcej punktów w danej mini grze, jest ona odblokowana i możemy w nią zagrać razem ze znajomymi on-line, o czym później. Aby zaliczyć daną grę wystarczy zdobyć choćby jeden punkt. Nie zawsze jest to proste, bowiem w przypadku niektórych gier nie zaczynamy od 0, ale od -20 punktów. Po przejściu każdej mini gry odblokowuje nam się jedna lub więcej ścieżek, którymi w danej planszy możemy przechodzić do kolejnych mini gier. Po dotarciu do pola oznaczonego jako „Exit” odblokowujemy kolejny świat. Każdy świat warto uważnie przeglądać, bowiem z użyciem jednego świata i znajdujących się w nim alternatywnych ścieżek możliwe jest odblokowanie 2 (lub więcej) światów za jednym podejściem.

Battle Mode

W tym trybie gramy z użyciem kart przeciw komputerowi. Każda z kart daje nam odpowiednią siłę czy sprawność, której możemy użyć przeciw wirtualnym oponentom. Całość rozgrywki polega na tym, aby zadać jak najwięcej obrażeń naszemu przeciwnikowi, w konsekwencji go pokonując. Niestety, przeciwnik również posiada odpowiednie karty, którymi jest w stanie zrobić nam krzywdę, a gdy jeszcze dołożymy do tego fakt, że nie wszystkich kart możemy użyć w danym momencie, sytuacja zaczyna się komplikować.

Board Mode

W tym trybie rozgrywki poruszamy się po planszy rzucając kostką. Możemy zdobywać punkty lub je tracić w zależności od tego, na jakie pole trafimy. Jeśli wejdziemy na pole z mini grą, w ów czas jest ona wybierana losowo, a my zdobywamy, bądź też tracimy punkty. Początkowo do dyspozycji mamy tylko jedną planszę, dodatkowe możemy jednakże dokupić w późniejszym czasie za zdobyte w trakcie gry tzw. Gems.

On-Line Party Mode

To chyba najciekawsza część Crazy Party. W tym trybie gramy ze znajomymi, bądź też nieznajomymi. Możemy stworzyć prywatny, bądź publiczny serwer i zaoferować graczom mini gry, które odblokowaliśmy, możemy także wspólnie zagrać w grę planszową, a jeśli zdobyliśmy odpowiedni poziom przeprowadzić także rozgrywkę karcianą. Serwer gry pracuje na porcie 2500 UDP, jeśli nasz router obsługuje UPNP, możemy automatycznie odblokować ten port używając opcji „Try To Redirect Port With MiniUPNP”, znajdującej się w podmenu On-Line Party Mode.

Kilka słów o mini grach

W chwili obecnej w Crazy Party znajduje się ponad 100 mini gier. Każda z nich sprowadza się do wykonania pewnej określonej czynności. Przykładowo możemy myć okna na czas, skakać przez chodzące po ścieżce jeże, zbierać grzyby, czy też chronić małą kaczuszkę przed wielką ulewą. Gry charakteryzuje zróżnicowany poziom trudności, jedne są bardzo proste i pozwalają na zgromadzenie pokaźnej ilości punktów, inne wymagają głębokiego skupienia i pewnej słuchowej wrażliwości. Przykładem takiej gry jest zbieranie grzybów. Każdy z grzybów emituje dźwięk o różnej częstotliwości, a my musimy zebrać te, które brzmią tylko w pewien określony sposób. Jeśli zbierzemy choćby jeden trujący grzyb, przegrywamy.

Skąd pobrać grę?

Gra dostępna jest pod adresem http://pragmapragma.free.fr/crazy-party/en/index.php. Program nie wymaga instalacji, wystarczy wypakować w dowolnym miejscu na naszym dysku twardym archiwum zip i uruchomić znajdujący się w nim plik wykonywalny. W tym miejscu ważna uwaga dla osób, które mają na swoim komputerze zainstalowany czytnik ekranu Window-Eyes. Z niewyjaśnionych przyczyn, jeśli w danym momencie korzystamy z innego czytnika niż WE, w momencie uruchamiania Crazy Party WE uruchamia się razem z grą, dlatego jeśli WE jest obecne na naszym komputerze, najwygodniej przeprowadzać rozgrywkę właśnie z użyciem tego screenreadera.

Na koniec pozostaje mi życzyć wszystkim czytelnikom dobrej zabawy i wielu punktów, a kto wie, może spotkamy się kiedyś na wspólnej, zwariowanej rozgrywce?

Michał Dziwisz

Tyfloświat 3 (32) 2016

Zapraszamy do lektury!

Okładka

Czasopismo w formacie HTML

Czasopismo w formacie PDF do pobrania poniżej.

UWAGA!!! Osoby zainteresowane czasopismem w formacie DAISY proszone są o kontakt mailowy z redakcją.

ZałącznikRozmiar
Tyfloswiat_3_32_2016.pdf3.47 MB

Repozytorium etykiet dla Talkbacka

 

Użytkowników urządzeń z systemem Android ucieszy z pewnością wiadomość, że portal http://www.inclusiveandroid.com oferuje im od niedawna repozytorium zawierające tworzone przez społeczność użytkowników etykiety kontrolek i przycisków dla takich aplikacji, w których deweloperzy nie zadbali o stworzenie dostępnych etykiet. Zasoby repozytorium są na razie skromne, lecz sądzimy, że z czasem znacząco się powiększą. A oto kilka przydatnych odnośników:

Instrukcja tworzenia plików zawierających etykiety dla wybranej aplikacji

Przewodnik wyjaśniający krok po kroku jak zaimportować etykiety z repozytorium do naszego urządzenia mobilnego

Zasoby repozytorium dostępne są pod adresem https://www.inclusiveandroid.com/talkback-label-files

Źródło: http://www.inclusiveandroid.com

Gdzie jesteś, streamie?

 

Dobrze pamiętam swoje początki związane ze słuchaniem internetowego radia. W być może zamierzchłych dla części z czytelników czasach roku 2003 – 2004 nikomu nie śniło się o słuchaniu radia przez przeglądarkę, każda strona tego typu projektu wyposażona była w zestaw odpowiednio spreparowanych odnośników, pozwalających na słuchanie w szerokiej gamie odtwarzaczy zewnętrznych. Dziś, kiedy niektórzy uważają przeglądarkę www za jedyne narzędzie do korzystania z Internetu, coraz trudniej wyłuskać zwykły odnośnik, pozwalający na bezpośrednie uruchomienie interesującego nas radia np. w Winampie czy innym odtwarzaczu muzyki. Dzieje się tak z kilku powodów:

Po pierwsze, odtwarzacz internetowy łatwo jest ozdobić banerami reklamowymi, dzięki czemu jeszcze na takim przekazie można dodatkowo zarobić.

Po drugie, część internautów uważa tego typu rozwiązania za najwygodniejsze, a konieczność instalacji zewnętrznego odtwarzacza to dodatkowy wysiłek, na który nie każdy ma czas, chęci, a niekiedy i umiejętności.

A gdzie w tym wszystkim niewidomy użytkownik? No właśnie, w niezbyt komfortowym położeniu, pisząc najoględniej. Część internetowych odtwarzaczy oczywiście jesteśmy w stanie obsłużyć, ale część to jeszcze przestarzały, często niedostępny flash. Jeśli jakieś radio gra zbyt głośno, możemy w tego typu przekazie zwyczajnie stracić kontakt z naszym czytnikiem ekranu, po prostu przestając go słyszeć.

W niniejszym tekście przedstawię 2 sposoby na wydobywanie odnośników do internetowych stacji radiowych, przy czym możemy z powodzeniem stosować je także w przypadku przekazów telewizyjnych. Zastrzegam z góry, że opisywane tu metody należą raczej do zagadnień zaawansowanych i każdy, kto będzie ich próbował musi poznać przynajmniej podstawy HTML i protokołu http. Dodam też, że przedstawiony tu przykład to raczej inspiracja do podejmowania kolejnych, samodzielnych prób odnajdowania strumieni, niż gotowe remedium na wszelkie kłopoty z tym związane, bo każda strona i zaszyte tam rozwiązanie streamingowe jest inne i wygląda inaczej.

Patrząc w źródła

Zanim przejdziemy dalej, poznajmy naszego dzisiejszego bohatera, czyli muzyczną stację VOA1, tworzoną przez dziennikarzy Głosu Ameryki. Radio nadaje 24 godziny na dobę, główną treść ramówki stanowią audycje muzyczne z aktualnymi amerykańskimi przebojami. Radio nie udostępnia zewnętrznego odnośnika, musimy więc poszukać go na własną rękę. Pierwsza metoda to przeanalizowanie kodu HTML strony stacji, do czego wykorzystamy przeglądarkę Mozilla Firefox. Otwieramy zatem http://www.voanews.com/audio/Tube/92.html i po wczytaniu strony naciskamy CTRL+u, wyświetlając kod źródłowy. Możemy teraz zamknąć stronę radia, na której w międzyczasie automatycznie uruchomiła się transmisja audio. Przed nami najcięższe zadanie, musimy bowiem w poszukiwaniu zagnieżdżonego kodu odtwarzacza i odnośnika do bezpośredniego strumienia przeanalizować liczącą 440 wierszy stronę. Najprostsza metoda postępowania to wyszukanie słowa player. W naszym przypadku istotny będzie fragment zaczynający się od linijki 227:

227 <div class="html5Player html5MediaPlayer html5MediaPlayerAudio html5PlayerLive">

228     <div class="html5PlayerPrimary">

229         <audio id="ctl00_cplPopupContent_upPlayer_h5t_h5pHtml5" data-autoplay="autoplay" width="385px" height="37" preload="none">

230                             <source src="http://voa-22.akacast.akamaistream.net/7/48/322034/v1/ibb.akacast.akamaistream.net/voa-22" type="audio/mpeg">

231

232                             </source>

Właśnie w tej sekcji zadeklarowany jest strumień VOA1, konkretnie: http://voa-22.akacast.akamaistream.net/7/48/322034/v1/ibb.akacast.akamaistream.net/voa-22

To wszystko. Aby sprawdzić, czy radio gra, wystarczy zaznaczyć adres strumienia, skopiować go do schowka, a następnie uruchomić w dowolnym zewnętrznym odtwarzaczu, np. Winamp.

Niestety, czytanie źródła HTML nie jest zadaniem prostym i często może być tak, że nie zaprowadzi nas nigdzie. Zdarza się bowiem, że nadawcy zaszywają odnośniki do strumieni w dodatkowych odnośnikach w postaci zewnętrznych plików lub zmuszają odtwarzacze do wczytywania strumieni z plików XML. Czasem zdarza się wręcz tak, że dany strumień wymaga wysłania co N sekund potwierdzenia, wyliczanego przez kod Javascript w przeglądarce, w takim przypadku jesteśmy praktycznie rzecz biorąc skazani na słuchanie danego radia w przeglądarce lub napisanie programu, który będzie takie odpowiedzi generował, to jednak stanowczo wykracza poza ramy tego artykułu.

Zaglądając w nagłówki

Protokół http, czyli język, którego nasza przeglądarka używa do porozumiewania się z serwerem dostarczającym wyświetlane treści, nie jest czymś na tyle skomplikowanym, by przy odrobinie chęci nie dało się go odczytać. Sprzyja temu fakt, że np. przeglądarka Mozilla Firefox posiada bardzo użyteczny dodatek o nazwie Live HTTP Headers, dzięki któremu w wygodny sposób możemy prześledzić komunikację przeglądarki z serwerami www. Dodatek musimy oczywiście najpierw zainstalować, w tym celu odszukujemy go w menedżerze dodatku lub instalujemy z oficjalnej strony repozytorium Firefoxa. Teraz, po ewentualnym restarcie przeglądarki, wchodzimy w narzędzia i wybieramy Live HTTP Headers. Po wykonaniu tego kroku, oczom naszym powinno ukazać się dodatkowe okno wyposażone w pustą kontrolkę typu widok drzewa. Teraz, aby to drzewo zapełnić treścią, ponownie wchodzimy na stronę VOA1, czekamy aż radio zacznie grać i zamykamy kartę przez ctrl+w. Po wykonaniu tych czynności drzewo dodatku Live http Headers zostać może zapełnione bardzo dużą ilością komunikatów. Najwygodniej będzie je skopiować np. do notatnika. W tym celu naciskamy na drzewie klawisz menu kontekstowego, wybieramy „select all”, a następnie z tego samego menu „copy”. Kiedy już treść nagłówków pojawi się w oknie notatnika, należy wyszukać odpowiedni odnośnik. Niestety, ciężko jest wskazać tu uniwersalne słowa kluczowe, osobiście używam następujących:

Audio, mp3, ogg, icecast, shout, stream, aac, player

W naszym przypadku istotny będzie następujący fragment:

http://voa-22.akacast.akamaistream.net/7/48/322034/v1/ibb.akacast.akamai...

GET /7/48/322034/v1/ibb.akacast.akamaistream.net/voa-22 HTTP/1.1

Host: voa-22.akacast.akamaistream.net

User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; WOW64; rv:47.0) Gecko/20100101 Firefox/47.0

Accept: audio/webm,audio/ogg,audio/wav,audio/*;q=0.9,application/ogg;q=0.7,video/*;q=0.6,*/*;q=0.5

Accept-Language: pl,en-US;q=0.7,en;q=0.3

Range: bytes=0-

Referer: http://www.voanews.com/audio/Tube/92.html

Connection: keep-alive

 

HTTP/1.0 200 OK

Content-Type: audio/mpeg

Server: Akacast 1.0

Cache-Control: no-cache

Myślę, że uważni czytelnicy zlokalizowali już stosowny link, którym oczywiście jest: http://voa-22.akacast.akamaistream.net/7/48/322034/v1/ibb.akacast.akamaistream.net/voa-22

Ponownie warto sprawdzić, czy nasze znalezisko działa prawidłowo. Jeśli tak, oznacza to, że osiągnęliśmy sukces.

Czy nie da się prościej?

Niestety, nie. Obecnie internetowe stacje radiowe otwierają się głównie w przeglądarkach i sytuacja ta raczej się nie zmieni. Alternatywą może być oczywiście korzystanie z programów gromadzących całe katalogi internetowych stacji radiowych takich jak Tapin Radio czy RadioSure, co jednak w przypadku, kiedy naszego ulubionego radia nie będzie w danym katalogu? Myślę, że zastosowanie metod z niniejszego artykułu może okazać się w takich przypadkach bardzo pomocne, bo choć nie są one proste, to zapewniam, bardzo skuteczne. Jeśli autorzy jakiegoś rozwiązania chcieli po prostu utrudnić, a nie zaś uniemożliwić odtwarzanie radia w programie zewnętrznym, to analizując kod źródłowy, czy nagłówki http z pewnością prędzej, czy później odkryjemy właściwe odnośniki i będziemy mogli słuchać wybranej stacji w najbardziej komfortowy dla nas sposób.

Powodzenia!

Michał Dziwisz

Brytyjskie bankomaty bardziej dostępne

 

Brytyjska poczta przystosuje swoje bankomaty do potrzeb osób z dysfunkcją wzroku. W ciągu najbliższych dziewięciu miesięcy cała sieć bankomatów zainstalowanych w tamtejszych urzędach pocztowych zostanie zmodernizowana tak, aby klient z dysfunkcją wzroku miał możliwość podłączenia do bankomatu swoich słuchawek i usłyszenia komunikatów urządzenia. Wpisanie kodu PIN oraz wybór rodzaju transakcji będzie możliwy z użyciem klawiatury numerycznej. Modernizacja pocztowej sieci bankomatów uwzględniająca potrzebę wprowadzenia funkcji dostępności jest odpowiedzią na przeprowadzoną przez RNIB kampanię na rzecz udostępnienia osobom z dysfunkcją wzroku całej sfery związanej z korzystaniem z pieniędzy. Szacuje się, że powszechna dostępność mówiących bankomatów wpłynie na poprawę jakości życia około 360.000 mieszkańców Zjednoczonego Królestwa.

Źródło: http://www.yours.co.uk/2016/07/post-office-launches-talking-cash-machine...

Książki bliżej nas, czyli większa szansa na zmiany w dostępie do książek dla osób z niepełnosprawnościami

Nadchodzą zmiany

Jakiś czas temu w skrzynkach pocztowych członków Działu Zbiorów dla Niewidomych Głównej Biblioteki i Zabezpieczenia Społecznego pojawiły się informacje, które, jak sądzę, zainteresują nie tylko członków Biblioteki, ale również pozostałe osoby z niepełnosprawnościami. Informacje te dotyczyły Traktatu z Marrakeszu oraz mającej powstać platformy internetowej, za pośrednictwem niewidomi i słabowidzący użytkownicy będą mieli ułatwiony dostęp do książek.

O Traktacie z Marrakeszu czytelnicy Tyfloświata mieli już okazję czytać na łamach naszego czasopisma. Ponieważ jednak tekst ten był najeżony prawniczymi terminami i dość wymagający w lekturze, postanowiłam przybliżyć tę kwestię ponownie, w nieco bardziej przystępny sposób.

Ale zacznijmy wszystko od początku

Traktat z Marrakeszu, czyli traktat w sprawie ułatwienia dostępu do opublikowanych utworów drukowanych osobom niewidomym i słabowidzącym oraz osobom z niepełnosprawnościami niemogącym czytać druku, został przyjęty 28 czerwca 2013 r. w Marrakeszu podczas Konferencji Dyplomatycznej Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO). Polska, jako jedno ze 129 państw, zaakceptowała jego treść 24 czerwca 2014 roku w Genewie, podpisując akt końcowy Traktatu. Podpis pod Traktatem w imieniu Rzeczpospolitej złożył Ambasador Remigiusz Henczel, Stały Przedstawiciel RP przy Biurze Narodów Zjednoczonych w Genewie Do tej pory uzgodnioną treść Traktatu podpisało 78 państw. 30 kwietnia 2016 r. Traktat podpisała również Unia Europejska.

Cele Traktatu

Jego celem jest stworzenie międzynarodowego standardu korzystania przez osoby, których niepełnosprawność nie pozwala na czytanie druku, z utworów wydanych w postaci drukowanej i nadal pozostających pod ochroną przepisów prawa autorskiego.

Jak to będzie działać?

Głównym założeniem Traktatu jest wprowadzenie instytucji upoważnionych podmiotów, których zadaniem będzie udostępnianie osobom z niepełnosprawnościami książek oraz innych utworów w dostępnych dla nich formatach. Status zaufanego podmiotu będą mogły uzyskać upoważnione lub uznane przez prawo instytucje, prowadzące działalność w obszarze edukacji, szkoleń, czytania adaptacyjnego lub dostępu do informacji na rzecz osób z niepełnosprawnościami, lecz nie czerpiące z tego żadnego zysku. Upoważnionymi podmiotami będą mogły zostać również instytucje rządowe lub organizacje pozarządowe, prowadzące działalność niekomercyjną, których głównym celem statutowym jest realizowanie wyżej wymienionych zadań. Traktat zobowiązuje upoważnione podmioty do przyjęcia własnych zasad w zakresie: sposobów ustalania, czy osoby korzystające z ich usług, są osobami niepełnosprawnymi; rozpowszechniania i udostępniania kopii utworów wyłącznie na rzecz osób niepełnosprawnych lub innych upoważnionych podmiotów; zapobiegania nielegalnemu kopiowaniu, rozpowszechnianiu i udostępnianiu kopii utworów; zachowywania należytej staranności w postępowaniu z kopiami utworów oraz prowadzenia rejestru działań związanych z udostępnianiem kopii osobom z niepełnosprawnościami. Upoważnione podmioty będą mogły korzystać jedynie z utworów lub ich kopii, które pozyskały w sposób legalny. Zachowując wyżej wymienione zasady, zapewniające, zdaniem wydawców, bezpieczeństwo dystrybucji kopii utworów, upoważnione podmioty, bez konieczności uzyskiwania zezwolenia będą mogły: sporządzać kopie utworów w formatach dostępnych dla osób niepełnosprawnych, otrzymywać od innych upoważnionych podmiotów kopie utworów w formatach dostępnych, dostarczać beneficjentom kopie utworów w tychże formatach, w tym w ramach niekomercyjnego użyczania lub drogą elektroniczną – przewodową i bezprzewodową – i podejmować pośrednie działania służące realizacji tych celów. Traktat zakłada również korzystanie z udostępnianych w ten sposób treści bezpośrednio przez osoby z niepełnosprawnościami oraz osoby będące ich opiekunami. Daje to możliwość sporządzenia kopii utworu w formacie dostępnym dla osób z niepełnosprawnościami w ramach prywatnego użytku, pod warunkiem, że osoba ta ma legalny dostęp do utworu lub jego kopii.

Jakie korzyści płyną z Traktatu?

Według WHO obecnie na świecie żyje 314 milionów osób niewidomych i słabowidzących. Ocenia się, że w Polsce liczba osób niemogących czytać czarnego druku wynosi około 300 tysięcy.

Mimo, że w wielu państwach, w tym w Polsce, obowiązuje prawo przewidujące ułatwiony dostęp osobom niewidomym i niedowidzącym do twórczości, nie więcej niż 5 % publikacji drukowanych na świecie jest dostępna dla osób z niepełnosprawnościami. Jest to szczególnie odczuwalne w przypadku nowości wydawniczych i dzieł naukowych. Osoby takie nie mają możliwości swobodnego korzystania z pełnej oferty prasowej i książkowej.

Przystąpienie Polski do Traktatu przyniesie osobom niewidomym i słabowidzącym oraz innym osobom z niepełnosprawnościami wymierne korzyści: zapewni im narzędzia ułatwiające korzystanie z zagranicznych wydań książek i prasy, a także da możliwość udostępniania książek wydanych w języku polskim niepełnosprawnym na całym świecie, w tym Polakom mieszkającym za granicą. Co za tym idzie, prawidłowe działanie systemu udostępniania materiałów drukowanych określonych w Traktacie, spowoduje zwiększenie liczby wydań książek w języku polskim w formatach dostosowanych dla osób niepełnosprawnych.

Sytuacja na świecie i w Unii Europejskiej

Traktat z Marrakeszu ratyfikowało już 20 państw. Kanada, jako dwudzieste państwo na świecie ratyfikowała go 30 czerwca 2016 roku. Osoby z niepełnosprawnościami na całym świecie mają wiele powodów do radości, gdyż po trwającej 3 lata kampanii społecznej i medialnej, osiągnięta została minimalna liczba państw, wymagana do tego, aby postanowienia Traktatu mogły wejść w życie. Dzięki temu osoby niepełnosprawne, mieszkające w Argentynie, Australii, Argentynie, Brazylii, Chile, Ekwadorze, Korei Południowej, Salwadorze, Gwatemali, Indiach, Izraelu, Mali, Meksyku, Mongolii, Paragwaju, Peru, Korei Północnej, Singapurze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Urugwaju i Kanadzie będą mogły cieszyć się swobodnym dostępem do zagranicznych książek i informacji naukowych w ramach wymiany międzynarodowej. Chociaż Polska podpisała Traktat, to na płynące z tego korzyści przyjdzie nam jeszcze poczekać, ponieważ w Unii Europejskiej istnieje spór kompetencyjny polegający na tym, że nie postanowiono, czy Traktat ma ratyfikować Unia Europejska, jako całość, czy też każde z państw członkowskich z osobna. Sprawę rozstrzygnie Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Zarówno Polska, jak i inne kraje Unii Europejskiej będą musiały czekać na wyrok Trybunału. Na wejście w życie postanowień Traktatu świat poczeka do końca września 2016 r. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Trybunał zdąży do tego czasu rozwiązać spór dotyczący sposobu jego ratyfikacji.

Nie siedzimy z założonymi rękami

Najgorsze jest czekanie. Polska, w oczekiwaniu na rozstrzygnięcia w Unii Europejskiej, postanowiła zacząć działać tak, aby, gdy Traktat wejdzie w życie, móc niezwłocznie realizować jego założenia.

1 lipca 2016 r. Instytut Książki i Wydawnictwo Naukowe PWN podpisały umowę dotyczącą budowy i wdrożenia platformy udostępniającej książki wydawców w formatach dostępnych dla niewidomych i słabowidzących oraz niepełnosprawnych ruchowo (niemogących czytać książek drukowanych). Jest to efekt kilkuletnich działań MKiDN na rzecz czytelnictwa osób niepełnosprawnych.

Za pośrednictwem platformy udostępniane będą publikacje beletrystyczne, naukowe i specjalistyczne w formacie elektronicznym. Budowa i wdrożenie platformy ma potrwać 7 miesięcy, zaś całkowity koszt tego przedsięwzięcia, a następnie utrzymanie platformy przez okres 5 lat (2017 -2021) to 863 tys. zł brutto. Koszty te pokryje Ministerstwo Kultury.

15 lipca 2016 r. odbyło się spotkanie dotyczące powstania platformy udostępniającej książki osobom z niepełnosprawnościami. Wzięły w nim udział Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego - dr hab. Magdalena Gawin oraz Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Elżbieta Bojanowska.

Podczas spotkania zastępca dyrektora Głównej Biblioteki Pracy i Zabezpieczenia Społecznego ds. Zbiorów dla Niewidomych Monika Cieniewska przedstawiła najważniejsze problemy osób niewidomych i niepełnosprawnych ruchowo w dostępie do książek oraz ich oczekiwania związane z powstającą platformą. Podkreśliła, że utrudniony dostęp osób z niepełnosprawnościami do książek (lub jego brak) wyklucza je z życia kulturalnego oraz stwarza ogromne bariery w procesie ich edukacji. Wiceminister obu resortów wykazały duże zainteresowanie projektem i wyraziły wolę współpracy przy jego realizacji.

W spotkaniu uczestniczyli również: dyrektor Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych Mirosław Przewoźnik, dyrektor Wydziału Analiz i Programowania Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych Krzysztof Kaca, dyrektor Departamentu Mecenatu Państwa w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Maciej Dydo, Dyrektor Generalna Polskiej Izby Książki dr Grażyna Szarszewska, dyrektor Głównej Biblioteki Pracy i Zabezpieczenia Społecznego (GBPiZS) Justyna Garbarczyk oraz przedstawiciele Grupy PWN.

Dzięki platformie osoby z niepełnosprawnościami będą miały dostęp do strony internetowej z katalogiem publikacji umożliwiającym wyszukiwanie pozycji książkowych, a następnie ich pobieranie i odtwarzanie we własnych urządzeniach, takich jak komputer, telefon czy urządzenia przenośne. Aby mieć dostęp do platformy, trzeba się będzie zalogować do osobistego konta i wprowadzić kod autoryzacyjny PIN. Kody te będą dystrybuowane przez biblioteki, których czytelnikami są osoby niewidome i słabowidzące oraz osoby z innymi niepełnosprawnościami uniemożliwiającymi korzystanie z treści w formie drukowanej, również przez Dział Zbiorów dla Niewidomych GBPiZS wśród jej czytelników.

Rozwiązanie to, wraz z zachowaniem procedur autoryzacji stosowanych przez biblioteki, takie jak na przykład wymóg posiadania orzeczenia lekarskiego w celu stwierdzenia niepełnosprawności, zapewni, że do platformy będą miały dostęp jedynie osoby niepełnosprawne. Ponadto na pliki ePUB oraz mp3, tuż przed ich pobraniem, będą w sposób automatyczny nakładane znaki wodne, które będą przypisywać do nich identyfikatory czytelników. Wydawcy natomiast będą posiadać zindywidualizowane konta, co da im możliwość umieszczania na platformie nowych pozycji. Ci spośród nich, którzy mają podpisane umowy z PWN dotyczące IBUK LIBRA, mogliby zdecydować samodzielnie o umieszczeniu książki na platformie dla osób z niepełnosprawnościami.

Projekt TIGAR, czyli wychodzimy w świat

MKiDN od 2012 roku prowadzi działania mające na celu ułatwianie dostępu do książek i innych materiałów drukowanych osobom z niepełnosprawnościami, a w szczególności osobom niewidomym i słabowidzącym.

Rezultatem rocznych działań MKiDN jest umowa o przystąpieniu do TIGAR (Trusted Intermediaries Global Accessible Resources), którą Główna Biblioteka Pracy i Zabezpieczenia Społecznego podpisała ze Światową Organizacją Własności Intelektualnej (World Intellectual Property Organization). Umowa ta została zawarta w dniu 8 lipca 2016 r. Projekt ten to szansa na uzyskanie przez polskich obywateli z niepełnosprawnościami wzroku dostępu do ogromnej ilości publikacji znajdujących się w zbiorach bibliotek dla niewidomych na całym świecie. Przystąpiwszy do projektu, biblioteka może udostępniać swoje zbiory czytelnikom niewidomym i słabowidzącym czytającym po polsku i zamieszkałym za granicą. Obecnie w ramach projektu udostępnione są książki w 55 językach. W wymianie uczestniczy 14 instytucji z 12 krajów: Australia, Brazylia, Kanada, Dania, Francja, Holandia, Nowa Zelandia, Norwegia, RPA, Szwecja, Szwajcaria, USA oraz Polska.

Udział polskiej biblioteki w projekcie TIGAR był możliwy dzięki podpisaniu przez Polskę w czerwcu 2014 roku Traktatu z Marrakeszu. Aktualnie trwają przygotowania do zastosowania założeń traktatu, które w imieniu Polski prowadzi resort kultury. Umowa zostanie ratyfikowana przez Polskę po jej ratyfikacji przez Unię Europejską.

Wkrótce książki bliżej nas

Wszystko wskazuje na to, że dzieje się wiele dobrego w kwestii dostępu osób z niepełnosprawnościami do materiałów drukowanych. Działania omówione powyżej oznaczają nie tylko poprawę dostępu do twórczości literackiej, lecz także lepszy dostęp do publikacji i opracowań naukowych, nie tylko polskich, ale również obcojęzycznych. Będzie to z pewnością ogromne ułatwienie dla osób czytających w obcych językach, dla osób studiujących czy naukowców. Ponadto, rozproszona po całym świecie polonia będzie miała ponownie dostęp do literatury w języku ojczystym, co jest dla niej niezwykle istotne. W działania te zaangażowane są również biblioteki oraz wydawnictwa, co z kolei zwiększy ilość książek wydawanych w formatach dostępnych. Powstanie miejsce w przestrzeni internetowej, gdzie będzie można czerpać pełnymi garściami z wszelkiej literatury. Czekamy na decyzję Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, na rozwiązanie sporu kompetencyjnego w Unii Europejskiej. Gdy to nastąpi, świat stanie przed nami otworem! Czego sobie i Państwu życzę.

Agnieszka Pelczarska

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków