Na kłopoty z dostępnością - Naprawiacz

 

W dzisiejszych czasach telefon komórkowy, albo, ściślej rzecz biorąc, smartphone, jest naszym nieodłącznym towarzyszem i zastępuje nam z powodzeniem wiele niezbędnych w przeszłości urządzeń. Za pomocą nowoczesnego telefonu wykonamy zdjęcie, napiszemy maila, przejrzymy naszą elektroniczną skrzynkę pocztową, czy wreszcie skorzystamy z mediów społecznościowych. Telefon od teraz może pełnić również funkcję interwencyjną, bo właśnie do gry wkracza Naprawiacz.

Naprawiacz to mobilna aplikacja, stworzona przez Fundację Instytut Rozwoju Regionalnego. Główne cele, które postawiliśmy sobie przy jej projektowaniu, to prostota użytkowania i dostępność. Chodzi o to, aby w każdej sytuacji Naprawiacz był pod ręką i pozwolił na wygodne zgłoszenie nieprawidłowości i uchybień w zakresie dostępności.

Jak to działa?

Wiele jest w naszym otoczeniu miejsc, procedur, instytucji, które mają na sumieniu większe lub mniejsze grzechy dostępnościowe. Z drugiej strony jesteśmy my, użytkownicy i beneficjenci, którym brak platformy pozwalającej na zgłaszanie tego typu problemów. Ile to razy przymykaliśmy oko na niedostępność strony czy budynku, bo przecież żeby wywalczyć swoje, niezbędne byłoby pisanie wielu pism, walka z niejednokrotnie oporną materią urzędniczą. Obywatel nie musi się na tym znać, nie interesują go przecież procedury, dla obywatela ważne jest to, że coś mu w życiu przeszkadza i idealnie byłoby, gdyby taki problem udało się rozwiązać. Obecnie, dzięki aplikacji Naprawiacz i wykwalifikowanym pracownikom Fundacji Instytut Rozwoju Regionalnego, jest to możliwe.

Za pomocą Naprawiacza zgłaszamy problem, który przekazywany jest do pracowników Fundacji. Skoro już o nich mowa, są to krótko mówiąc, specjaliści w swoim fachu. Obudzeni w środku nocy recytują WCAG na wyrywki, doskonale wiedzą, gdzie i do kogo się zwrócić, aby rozwiązać każdy problem dostępnościowy, nie tylko dotyczący Internetu.

Jak skorzystać z Naprawiacza?

Skoro już pochwaliliśmy się szanownym czytelnikom naszą nową aplikacją, słusznym jest sądzić, że zechcą oni to rozwiązanie jak najszybciej wypróbować. Nie trzymając Was dłużej w niepewności wyjaśniamy jak, w ciągu zaledwie kilku minut użyć Naprawiacza do zgłoszenia swojego problemu.

Wersja przeglądarkowa

Choć w nowoczesny smartphone wyposażony jest już w zasadzie każdy, tradycjonalistom proponujemy wersję webową naszego rozwiązania. Aplikacja dostępna jest pod adresem: http://www.naprawiacz.firr.org.pl. Serwis zbudowany jest z uwzględnieniem wytycznych Web Content Accessibility Guidelines 2.0, więc powinien być dostępny dla każdego bez względu na używane technologie czy ograniczenia. Po wejściu na stronę możemy od razu przystąpić do dzieła, używając odnośnika opisanego jako „Zgłaszanie uwag”. Warto jednak poświęcić odrobinę czasu na rejestrację, używając do tego celu łącza „Logowanie i rejestracja”. Podstawową korzyścią płynącą z założenia konta jest możliwość śledzenia postępów nad naszym zgłoszeniem. Oczywiście, zawsze zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby załatwić daną sprawę, ale jeśli ktoś ma ochotę patrzeć nam na ręce, nie mamy nic przeciwko, co więcej, zachęcamy do tego!

W formularzu zgłoszenia, będącym centralnym elementem Naprawiacza, istotne jest nadanie tytułu zgłaszanej przez nas sprawie oraz wprowadzenie opisu problemu. Ważne jest również, by przypisać sprawę do jednej z dziesięciu kategorii: edukacja, informacja, praca, architektura, przestrzeń publiczna, obsługa klienta w urzędach, wybory, transport, zabezpieczenie społeczne, inne. Kolejną bardzo ważną informacją jest podanie adresu miejsca, którego dotyczy sprawa. Aby to zrobić, wystarczy wprowadzić adres i użyć przycisku „Lokalizuj po adresie”.

Jeśli istnieje możliwość, najlepiej swoje zgłoszenie poprzeć materiałem dowodowym w postaci fotografii. Aby tego dokonać, używamy przycisku „Dodaj załączniki”. Takie dokumentowanie nie jest jednak wymagane i jeśli do zgłoszenia nie zostanie dodane zdjęcie, z pewnością nie wpłynie to negatywnie na proces jego realizacji.

Wszystko gotowe? Jeśli tak, wystarczy tylko użyć przycisku „Wyślij zgłoszenie” i resztę pozostawić pracownikom naszej Fundacji.

Aplikacja mobilna

Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że na różnego rodzaju uchybienia dostępnościowe trafiać możecie w trakcie poruszania się po terenie, gdzie z pewnością pod ręką nie będzie komputera. Aplikacja dostępna tylko i wyłącznie przy użyciu przeglądarki WWW byłaby zatem, co najwyżej, rozwiązaniem połowicznym. Drugą połową są dwie aplikacje mobilne, dostępne na dwa najpopularniejsze i oferujące największą dostępność systemy operacyjne iOS i Google Android. Z taką aplikacją zgłaszanie problemów dostępnościowych to czysta przyjemność. Obecne smartphone’y wyposażone są w wysokiej jakości aparaty, tak więc i z przygotowaniem odpowiedniej dokumentacji fotograficznej nie powinno być problemu. Aby zainstalować naszą aplikację interwencyjną, wystarczy w wyszukiwarce AppStore lub Google Play wpisać po prostu „Naprawiacz”. Program jest darmowy i zajmuje bardzo mało miejsca w pamięci naszego telefonu. Istotne jest, aby po uruchomieniu aplikacji wyrazić wszelkie niezbędne zgody, o jakie nas poprosi. Dzięki temu automatycznie zostanie wczytana nasza informacja lokalizacyjna, nie będzie również problemu z wykonaniem zdjęcia lub dodaniem go z galerii. Pozostałe możliwości mobilnych wersji Naprawiacza są analogiczne do tego, co oferuje omówiona powyżej wersja przeglądarkowa. Możemy więc wprowadzić tytuł zgłoszenia oraz jego opis i dodać informacje lokalizacyjne, możemy również wysłać nasze zgłoszenie z poziomu zalogowanego, bądź niezalogowanego użytkownika. Istnieje również możliwość utworzenia bezpłatnego konta oraz edycji informacji o naszym profilu.

Podsumowując

Zachęcamy wszystkich do naprawiania otaczającego nas świata. Nie musicie rozmawiać z urzędnikami, nie musicie redagować skomplikowanych pism i walczyć o swoje. Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego zrobi to za Was. Dajcie nam tylko powody do działania, zgłaszając jak najwięcej różnorakich uchybień dostępnościowych przy użyciu aplikacji Naprawiacz. Program dostępny jest w wersji przeglądarkowej, znajdziecie go również w postaci aplikacji mobilnej dla iOS i Androida. Pobierajcie, instalujcie, a przede wszystkim aktywnie korzystajcie, z pożytkiem dla wszystkich.

 

 

Brajlowska klawiatura dla wszystkich

 

Jeśli widzisz na klawiaturze podpisy każdego klawisza, korzystanie z niej jest łatwe. Nawet jeśli nie uczyłeś się pisania jednym palcem, powolutku jakoś dasz sobie radę. A jeśli nie widzisz? Możesz, nie znając układu klawiatury, próbować, poszukiwać potrzebnych znaków, składać z nich słowa i zdania. Mowa syntetyczna powie ci wszystko, ale sposób ten z pewnością nie jest wygodny.

Ciekawe rozwiązanie tego problemu zaproponował Luke Edward podczas trzeciej edycji MasseyHacks Competition. Zaproponował on drukowanie techniką 3D tych części klawiszy, których dotykamy podczas pisania. Rozwiązanie takie pozwala na wydrukowanie klawiszy wraz z ich brajlowskimi opisami. Dzięki takiemu rozwiązaniu niewidome dziecko łatwo zapozna się z układem klawiatury. Rzecz może przydać się także zaawansowanym użytkownikom. Są przecież klawisze, których używamy rzadko i nie pamiętamy, gdzie się znajdują. Układy klawiaturowe w różnych urządzeniach czasami także miewają drobne różnice. To, jakże proste rozwiązanie, jest przy tym uniwersalne, bo etykiety brajlowskie mogą bez przeszkód współistnieć ze standardowymi napisami.

Źródło: https://coolblindtech.com/brailleboard-a-braille-keyboard-for-the-blind/

Badanie nabywania umiejętności czytania brajlem przez dzieci

Poniżej zamieszczamy tekst ogłoszenia opublikowanego przez serwis internetowy biblioteki DZDN.

Mamy nadzieję, że w ten sposób ta, jak nam się wydaje, ważna informacja dotrze do większej liczby potencjalnych uczestników badania.

W Instytucie Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego rozpoczął się nowy projekt, który ma na celu zbadanie procesu i neuronalnych podstaw nauki czytania w systemie Braille'a. Czytanie jest umiejętnością, która otwiera możliwość uczestniczenia w kulturze i zdobywania wiedzy. Wiele wiemy już o mechanizmie czytania w czarnodruku, przez osoby widzące, a także nad zaburzeniami tej umiejętności, jednak badań związanych z czytaniem w systemie Braille'a jest bardzo mało.

Jeśli jesteś rodzicem dziecka niewidomego, które uczy się czytać w systemie Braille'a, serdecznie zachęcamy do zgłoszenia się do udziału w badaniu!

Za udział w badaniu każdorazowo rodzice otrzymują zwrot kosztów przyjazdu i wynagrodzenie za udział (łącznie w wysokości 1 000 PLN). Dla dziecka przewidziany jest upominek w postaci trójwymiarowego modelu jego mózgu. Zapewniamy także nocleg dla dziecka i opiekuna.

Kogo szukamy:

  • Pierwszoklasistów: dzieci niewidomych lub niedowidzących, bez sprzężonych niepełnosprawności, rozpoczynających naukę czytania w brajlu.
  • Uczniów klas III-VI: dzieci niewidomych lub niedowidzących, bez sprzężonych niepełnosprawności, czytających w brajlu.

W czasie każdego badania dziecko wykonuje tradycyjne testy czytania i pisania, uwagi, wrażliwości dotykowej, pamięci. Druga część badania jest związana z wykonaniem skanów strukturalnych i funkcjonalnych mózgu w skanerze rezonansu magnetycznego. Badanie to jest nieinwazyjne i zupełnie bezpieczne dla dziecka. Badanie jest podzielone na dwa dni, a termin badania jest dostosowany do możliwości przyjazdu dziecka z rodzicami do Warszawy.

Więcej informacji, a także możliwość zgłoszenia dziecka do udziału w badaniu można znaleźć na stronie internetowej projektu: www.brajl.nencki.gov.pl

Kontakt:

brajl@nencki.gov.pl

g.dziegiel@nencki.gov.pl tel. 518 641 368 j

.plewko@nencki.gov.pl tel. 883 929 493

Tureckim samolotem polecisz bez barier

 

Tureckie linie lotnicze wprowadziły nową usługę dla swoich niewidomych pasażerów. Kupując bilet na lotnisku w Stambule, możemy otrzymać kartę pokładową w postaci wydruku brajlowskiego. Na wydruku znajdą się najważniejsze informacje, takie jak numer rezerwacji i numer lotu, data i godzina odlotu. Podczas wdrażania usługi do informacji drukowanych brajlem dodano ponadto nazwę lotniska, z którego polecimy, nazwę lotniska docelowego, numer bramki i numer miejsca w samolocie. Obecnie usługa jest dostępna jedynie na lotnisku w Stambule, ale linie planują oferowanie jej na wszystkich obsługiwanych lotniskach.

Prowadzony przez tureckie linie program podróży bez barier obejmuje także inne, usługi ważne dla podróżnych z niepełnosprawnościami. Podczas lotu można oglądać filmy z audiodeskrypcją, a instrukcja bezpieczeństwa jest przygotowana w taki sposób, by osoby z dysfunkcją wzroku mogły się z nią zapoznać. Program podróży bez barier obejmuje także osoby posługujące się językiem migowym. Personel naziemny i pokładowy jest systematycznie szkolony w posługiwaniu się tym językiem.

Źródło: https://coolblindtech.com/airliner-launches-braille-boarding-passes/

Sztuczna inteligencja od Microsoftu pomoże osobom z dysfunkcją wzroku

 

Aplikacja, o której mowa poniżej, pojawiła się w sklepie z aplikacjami dla iOS w pierwszych miesiącach tego roku. Dlaczego więc piszemy o niej dopiero teraz? Powód jest prosty. SeeingAI jest obecnie do pobrania w trzydziestu pięciu krajach na całym świecie, w tym także we wszystkich państwach UE. Wprawdzie jedynym, obsługiwanym przez tę aplikację językiem jest angielski, lecz jeśli weźmie się pod uwagę jej możliwości, jak i coraz bardziej powszechną znajomość tego języka bodaj na poziomie podstawowym, wada nie wyda się już tak wielka.

Co potrafi rozumna kamera?

Aplikacja umie bardzo wiele. Można ją nauczyć rozpoznawania twarzy naszych znajomych, poprosić o kilka słów o spotkanym nieznajomym i dowiedzieć się np. że mamy do czynienia z kobietą lat około trzydziestu lub mężczyzną po siedemdziesiątce czy dziewczynką w wieku szkolnym. Kolejny, dość rozbudowany moduł programu obsługuje kody kreskowe. Można także korzystać z modułu OCR, oraz modułu do rozpoznawania przedmiotów w naszym otoczeniu.

Dla kogo jest ta sztuczna inteligencja?

Z opisu aplikacji, nie mieliśmy jeszcze możliwości jej przetestowania, wygląda, że największe korzyści odniosą z jej użytkowania osoby starsze, które z różnych przyczyn tracą wzrok lub te, które widząc bardzo niewiele, są jednak w stanie skierować kamerę telefonu na interesujący je obiekt.

Ponieważ aplikacja jest darmowa zachęcamy wszystkich posiadaczy iPhone’ów 6 lub lepszych, by ją pobrali, przetestowali i podzielili się swoimi wrażeniami z naszą redakcją.

Aplikację można pobrać pod adresem: https://itunes.apple.com/pl/app/seeing-ai/id999062298?mt=8

Stenty do oczu

 

Dzięki postępom w medycynie już od jakiegoś czasu lekarze umieją udrażniać naczynia krwionośne w sercu, nerkach i innych narządach, a do utrzymania trwałych efektów takiej procedury używają tzw. Stentów – małych rozprężalnych pod ciśnieniem w naczyniu krwionośnym rurek, wykonanych z bardzo drobnej siatki zrobionej z tworzywa o odpowiednio dobranych właściwościach.

Podobną metodę postępowania w leczeniu jaskry zaprojektował 26 lat temu dr Arnold Prywes. Opracował on stent, który po wszczepieniu do oka pacjenta obniży ciśnienie śródgałkowe, zapobiegając tym samym utracie wzroku.

W Stanach Zjednoczonych pierwszy zabieg z użyciem tej nowej metody przeprowadzono miesiąc temu. Ze względu na skomplikowane procedury prawne oraz konieczne w przypadku wprowadzania do leczenia nowej metody badania, droga od pomysłu do realizacji trwała aż 26 lat.

Dlaczego wynalazek jest przełomowy?

Kontrola ciśnienie śródgałkowego u osób chorujących na jaskrę zawsze stanowiła poważny problem. Leki obniżające ciśnienie pomagają pewnej grupie pacjentów, ale jest spora grupa takich, u których leki te nie są skuteczne. Proponowanym postępowaniem w takich przypadkach jest laseroterapia lub operacja. Zabiegi nie zawsze są skuteczne, a ponadto postępowanie operacyjne, którego celem jest stworzenie sztucznej drogi odpływu nadmiaru płynu z oka, może prowadzić do powikłań w postaci zbyt niskiego ciśnienia śródgałkowego.

Wszczepienie stentu, który ma zaledwie średnicę ludzkiego włosa, jest rozwiązaniem, które daje możliwość odprowadzania płynu, ale jednocześnie zapobiega nadmiernemu obniżaniu ciśnienia śródgałkowego.

Choć samo wymyślenie procedury nie stanowiło dla dobrego specjalisty problemu, dr Prywes dość długo musiał szukać zespołu, który podjąłby się wykonania stentu nadającego się do wszczepienia do oka. Bardzo małe rozmiary i ogromne wymagania dotyczące techniki wykonania sprawiły, że większość wytwórców materiałów medycznych odmówiła wykonania stentu. Dopiero w roku 2006 z Prywesem skontaktowała się firma Innovation Factory – inkubator startupów technologicznych z Georgii. Jednym z projektów wspieranych przez tę firmę była AqueSys Inc. Podjęła się ona opracowania potrzebnego stentu.

Pierwszy zabieg wszczepienia odbył się na Dominikanie w roku 2012, a wyniki okazały się na tyle dobre, że w roku 2014 procedura została dopuszczona do stosowania w Europie.

Źródło: https://coolblindtech.com/one-of-the-worlds-smallest-medical-devices-helps-glaucoma-patients/

Tyfloświat 3 (36) 2017

Zapraszamy do lektury!

Okładka 3 2017

Czasopismo w formacie HTML

Czasopismo w formacie PDF do pobrania poniżej.

UWAGA!!! Osoby zainteresowane czasopismem w formacie DAISY proszone są o kontakt mailowy z redakcją.

ZałącznikRozmiar
Tyfloswiat_3_2017.pdf2.49 MB

Gadżeciarstwo czy pożyteczne rozwiązanie wspierające niezależność?

 

Wraz ze wzrostem świadomości potrzeb osób z niepełnosprawnościami pojawia się coraz więcej inicjatyw mających na celu zaspokojenie tychże potrzeb. Czytając o niektórych z nich, zastanawiam się jednak, czy rzeczywiście są potrzebne i pożyteczne. A oto przykład.

Portal Cool Blind Tech opublikował niedawno tekst opisujący urządzenie ułatwiające życie osobom z dysfunkcją wzroku.

Mała puszka wieszana na ścianie zawiera głośnik, czujnik, który pozwala na aktywowanie komunikatów w reakcji na machnięcie ręką, oraz coś w rodzaju małego dyktafonu, w którym umieszczono nagranie z opisem miejsca, gdzie urządzenie zostało powieszone. Rozwiązanie zostało opracowane dla toalet w miejscach publicznych, np. w restauracjach, muzeach, teatrach itp.

Komplet do instalacji zawiera, oprócz samego urządzenia, specjalne oznaczenie do umieszczenia na drzwiach toalety tak, aby osoba niepełnosprawna korzystająca z niej wiedziała, że urządzenie zostało tam zainstalowane. Po wejściu do pomieszczenia usłyszymy komunikat, że opis pomieszczenia jest na życzenie dostępny po machnięciu ręką w kierunku urządzenia.

Komu taka pomoc mogłaby być potrzebna i czy nie byłoby czymś krępującym wysłuchiwanie szczegółowych instrukcji w rodzaju „Muszla znajduje się przed tobą, a pisuar jest po prawej stronie w rogu”? Trudno powiedzieć. Sfera intymności jest wszak czymś bardzo delikatnym.

Twórcy zyskującego sobie coraz większą popularność w USA, skierowanego do odbiorców z dysfunkcją wzroku serwisu Aira, przewidzieli w takich okolicznościach możliwość wyłączenia kamery, mikrofonu albo w ogóle odcięcia komunikacji z przewodnikiem, jeśli użytkownik serwisu odczuwa potrzebę zachowania prywatności. Z drugiej strony wydaje się, że osoby tracące wzrok lub bardzo słabowidzące, które nie chcą korzystać z białej laski lub psa przewodnika, uznają to rozwiązanie za potrzebne i użyteczne. Gdzie zatem leży granica między przymilnym mruganiem do osób z niepełnosprawnością, a tworzeniem dobrych, poprawiających jakość życia rozwiązań technologicznych? Trudno rozstrzygnąć.

Damian Przybyła

Sztuka substytucji

 

Powiecie, że już sam tytuł zachęca, by poniższego tekstu nie czytać. Może nawet będziecie mieli trochę racji, ale jeśli jesteście ciekawi, jakie działania podejmuje się, by osobom z dysfunkcją wzroku przybliżyć malarstwo poświęćcie chwilkę temu, co napisano poniżej.

Proxemic, interfejs do malarstwa dla niewidomych

Prawda, że ten tytuł brzmi znacznie lepiej? Ale o co właściwie chodzi?

Malarstwo, to sztuka, którą osobie niewidomej najtrudniej pokazać, którą najtrudniej zobaczyć, jeśli się nie widzi. Wielu artystów i specjalistów od dostępności podejmuje wysiłki zmierzające do przybliżenia malarstwa niewidomym. W Polsce mamy Niewidzialną Galerię, gdzie można przeczytać opisy wielu obrazów. Artyści podejmują próby wzbogacania swej twórczości o inspirowaną obrazem warstwę multimedialną. Tym razem mamy jednak do czynienia z działaniem o nieco innym charakterze. Chodzi bowiem o próbę stworzenia czegoś w rodzaju interfejsu do odbioru malarstwa przez osoby z dysfunkcją wzroku.

Podstawowym zarzutem wobec audiodeskrypcji jest twierdzenie, że nie daje ona odbiorcy możliwości wejścia w kontakt emocjonalny z dziełem sztuki. Twórcy omawianego rozwiązania proponują dodanie do obrazu warstwy muzycznej, która pomoże odbiorcy doświadczyć nastroju dzieła.

Ponieważ osoby, które nigdy nie widziały, nie znają kolorów jako przedmiotu doznań zmysłowych proponuje się  im dźwiękową substytucję barw. Zastosowano do tego metodę sonifikacji, przypisując dźwięki kolorom czerwonemu, zielonemu i niebieskiemu i mieszając je w takich proporcjach, jak ma to miejsce podczas drukowania na drukarce, gdy poprzez odpowiednie mieszanie kolorów tuszu uzyskuje się kolor, który ma zostać naniesiony na papier. W efekcie, przesuwając ręką nad obrazem, można usłyszeć jego kolor.

Gdy już zbudowaliśmy nastrój i zobaczyliśmy kolory, przyszedł czas na wzbogacenie doświadczenia dzieła o audioilustrację. Cóż to takiego? Twórcy omawianej koncepcji doświadczenia artystycznego stwierdzili, że osoba niewidoma pełniej przeżyje kontakt z jego treścią, gdy usłyszy np. głos namalowanej małpy albo ptaka.

Na te warstwy można wreszcie nałożyć dobrze zrobioną audiodeskrypcję. Widz, przybliżając się lub oddalając od obrazu, będzie mógł teraz obcować z danymi mu przybliżeniami, albo, żeby pójść za intuicją lingwistyczną wyznaczoną przez twórców rozwiązania, aproksymacjami/interfejsami dzieła, łączyć je w wybrany przez siebie sposób i budować pełnię doświadczenia estetycznego.

Czy jednak omówione rozwiązanie tworzy nowy sposób odbierania dzieł sztuki przez osoby niewidome czy też może stanowi ono nowy rodzaj aktywności artystycznej inspirowany malarstwem i niepełnosprawnością, trudno powiedzieć.

Damian Przybyła

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków