Nowe oprogramowanie do e-Lektora

Aktualizacja oprogramowania do eLektora

18 czerwca 2009 ukazała się kolejna wersja oprogramowania E-Lektora, która rozwiązuje kwestię standardu kodowania polskich znaków diakrytycznych. Od tej wersji Ivona - głosem Jacka - wypowiada teksty zakodowane w standardzie Windows CP1250. Tak więc została wyeliminowana konieczność dokonywania konwersji tekstów zakodowanych w tym standardzie na ISO-8859-2. Jednocześnie teksty zapisane w standardzie ISO-8859-2 są poprawnie interpretowane. Więcej informacji znajdziecie na stronie www.e-lektor.eu.pl w dziale "Pobierz".

Źródło: Integra

Notatnik Voice Sense również w Polsce

Voice SenseVoice sense

Premiera Voice Sense w Polsce

Firma E.C.E wprowadziła do swojej oferty nowy produkt - notatnik brajlowski Voice Sense, firmy GW Mikro.

Voice Sense to nowy notatnik brajlowski charakteryzujący się małymi wymiarami, niedużą wagą oraz tym, że jest to najmodniejszy PDA dla osób niewidomych, z klawiaturą do wprowadzania informacji oraz głosem syntetycznym.

Urządzenie to posiada funkcje multimedialne takie jak: odtwarzacz DAISY, odtwarzacz plików MP3 i nagrywanie głosowe.

Dzięki wbudowanej karcie bezprzewodowej bezproblemowo możemy skorzystać z przeglądarki internetowej lub poprzez łącze Bluetooth podłączyć się do jakiegoś urządzenia, np. telefonu komórkowego.

Voice Sense szczyci się wysoką prędkością procesora oraz dużą pamięcią do przechowywania danych.

Podstawowe funkcje notatnika:

? Edytor tekstów,

? Książka adresowa,

? Manager plików,

? Poczta elektroniczna,

? Media Player - odtwarzacz plików MP3,

? Radio FM,

? Przeglądarka internetowa,

? Odtwarzacz DAISY,

? Manager Bluetooth,

? Komunikator MSN Messenger,

? Kalkulator,

? Data, czas,

? Kalendarz,

? Stoper.

Parametry techniczne

System operacyjny i procesor: Windows CE.NET 5.0, Intel PXA270, 540MHz, 1GB

Łącze: Wireless LAN i Bluetooth.

Interfejsy:

? USB OTG (Slave) kompatybilny z USB 2.0,

? Karta SD, karta CF, rozszerzenie portów,

? Wyjście dźwiękowe stereo,

? Wewnętrzne głośniki i gniazdko słuchawkowe,

? Wbudowany mikrofon oraz gniazdko na mikrofon zewnętrzny,

? Pamięć Flash: 1GB,

? Pamięć RAM: 192MB (128MB + 64MB pamięci systemowej).

? Bateria: litowo-polimerowa.

Wymiary:

? długość 18,8 cm,

? szerokość 7,7 cm,

? wysokość 2,5 cm.

Waga: 266g

Źródło: www.ece.com.pl

Magni ? komputerowy ?lektor? czytający syntezatorem Loquendo

Udźwiękowiona przeglądarka plików tekstowych

Magni to przeglądarka dokumentów tekstowych. Umożliwia ich odczytanie na wiele różnych sposobów, z których możemy korzystać jednocześnie.

Dostępne funkcje prezentacji tekstu:

? Funkcja wyświetlania z możliwością ustawienia rozmiaru czcionki, jej rodzaju, a także koloru tła i tekstu.

? Funkcje lektorskie, pozwalające na odczyt dokumentu przez lektora mówiącego jednym z trzech wbudowanych głosów: Zosi i Krzysztofa (Loquendo) i Jana (dawny Speak - Altix). Aplikacja umożliwia zmianę parametrów mowy: tempa, barwy głosu.

? Funkcja odczytu tekstu i nawigacji po tekście z poziomu monitora brajlowskiego (obsługiwane urządzenia firmy Freedom Scientific).

? Funkcja wstawiania zakładek (?CTRL+klawisze numeryczne) i poruszania się po tekście za ich pomocą (klawisze numeryczne).

? Funkcja przetwarzania tekstu na mowę i zapisu efektów do pliku MP3, odtwarzanych w dowolnym playerze (programowym lub sprzętowym).

Głosy zawarte w programie Magni nie mogą być niestety wykorzystywane w pracy ze screenreaderami. To duże ograniczenie, tym bardziej że cena programu to kilkaset zł.

Źródło: Altix

Nowe cyfrowe notatniki Olympus: VN-6500, VN-6800PC oraz VN-7800PC

Notatniiki głosowe Olympusa

Hamburg, 16 czerwca 2009 ? do serii Olympus VN ? wysokiej jakości cyfrowych notatników dźwiękowych ? dołączają trzy nowe modele dysponujące obszerną pamięcią 1 GB: VN-6500, VN-6800PC oraz VN-7800PC.

Dyktafon VN-6500_fot. OlympusZostały one zaprojektowane dla aktywnych i ceniących wysokie tempo życia ludzi, którzy chcą notować swoje myśli w locie nie tracąc czasu. Eliminując potrzebę korzystania z pióra i papieru, te lekkie dyktafony bez trudu można wsunąć w każdą kieszeń. Urządzenia charakteryzują się wspaniałą jakością nagrywania i odtwarzania, z jakiej znany jest Olympus, a jednocześnie przy swojej cenie oferują wyjątkową wartość. Stylowe i zapewniające doskonałe działanie, każdy z najnowszych modeli oferuje niezrównaną wygodę użytkowania. Poruszanie po menu odbywa się w prosty sposób a rozszerzone możliwości nagrywania pozwalają zarejestrować każdą myśl ? począwszy od szybkich własnych notatek aż po wykłady czy listę spraw do załatwienia. Dodatkowo, wersje kompatybilne z komputerem osobistym - VN-6800PC oraz VN-7800PC - rejestrują nagrania w popularnym wysokiej jakości formacie WMA. Obydwa te modele dysponują także połączeniem Hi-Speed USB zapewniającym powszechną kompatybilność niezależnie od tego gdzie są podłączane. Wyróżniające się atrakcyjnym designem modele VN-6500, VN-6800PC oraz VN-7800PC trafią do sklepów w lipcu 2009.

Seria notatników dźwiękowych VN niesłychanie ułatwia zapisywanie pomysłów i wrażeń, zawsze ilekroć zaświta nam jakaś ciekawa myśl. Są stylowe i lekkie, dzięki czemu zawsze można je zabrać ze ze sobą. Obszerna pamięć 1 GB, jaką dysponują dyktafony sprawia, że nigdy nie zabraknie miejsca do zapisu nagrań. Ponadto użytkownik może w pełni polegać na rozległej wiedzy i doświadczeniu Olympus, a w postaci małych urządzeń dostaje w swe ręce pełen potencjał cyfrowego zapisu dźwięku.

Dyktafon VN-6800PC_fot. OlympusKażdy z nowych modeli można obsługiwać poprzez jeden centralnie umieszczony przycisk zapewniający szybki dostęp do wszystkich często wykorzystywanych funkcji. Dodatkowo, wygodny ekran LCD prezentuje istotne informacje dotyczące plików ? a w modelach kompatybilnych z PC dostępne są wskazania w różnych wersjach językowych. Nowe modele umożliwiają nagranie setek plików oraz zapisanie ich i uporządkowanie w wielu folderach. Co więcej, praktyczna opcja indeksowania pozwala na oznaczenie najbardziej istotnych fragmentów nagrań, by można je było szybko odnaleźć podczas późniejszego odtwarzania. Notatki dźwiękowe można również odtwarzać ze zmienną prędkością. Ułatwia to zoptymalizowanie odtwarzania zarówno przy transkrypcji plików, jak i szybkim przesłuchiwaniu ich zawartości.

Nowe modele VN oferują cały szereg różnych jakości nagrywania, które można stosować zależnie od potrzeb. Jeśli chodzi zaś o miejsce zapisu, dyktafon VN-6500 umożliwia zarejestrowanie aż 604 godzin nagrań w trybie LP. Równie imponująco przedstawia się żywotność baterii: wszystkie nowe dyktafony pozwalają na nagrywanie co najmniej przez 37 godzin. Zadbano także o wszechstronność proponowanych rozwiązań, a modele VN-6800PC oraz VN-7800PC zapewniają możliwość szybkiej komunikacji z komputerem osobistym poprzez złącza Hi-Speed USB. By zaś zapewnić, wygodne przenoszenie, archiwizowanie oraz udostępnianie nagrań, tworzone przez dyktafony pliki formatu WMA mogą być odtwarzane zasadniczo w każdym komputerze osobistym.

Dodatkowo w najwyższym modelu serii VN wprowadzono jeszcze szerszą gamę dostępnych funkcji. Mianowicie dyktafon VN-7800PC udostępnia podwójny filtr głosu oraz odcinania niskich częstotliwości, co w istotny sposób wzbogaca jakość rejestrowanych nagrań. W komplecie z tym dyktafonem poza słuchawkami stereofonicznymi standardowo będzie również dołączany wysokiej jakości mikrofon.

Wyróżniając się stylowym, kolorowym designem modele VN-6800PC oraz VN-7800PC oferują pięć wersji językowych interfejsu obsługi. Ponadto, te kompatybilne z komputerem osobistym notatniki dźwiękowe posiadają zapisany w formacie PDF zwięzły przewodnik obsługi przygotowany aż w 28 wersjach językowych.

Dyktafon VN-7800PC_fot. OlympusWspólne właściwości wszystkich nowych modeli serii VN:

? Proste i wygodne użytkowanie: duży ekran LCD, obsługa jednym dużym centralnym przyciskiem,

? Wszechstronność: trzy opcje nagrywania do wyboru (HQ/SP/LP),

? Zintegrowany głośnik,

? Kontrola prędkości odtwarzania.

Dodatkowe właściwości modelu VN-6500:

? 1GB pamięci,

? Do 604 godzin nagrywania w trybie LP,

? Duża efektywność: Do 39 godzin żywotności baterii w przypadku nagrywania,

? 4 foldery do zapisu plików, 100 wiadomości w folderze.

Dodatkowe właściwości modeli kompatybilnych z PC (VN-6800PC & VN-7800PC):

? 1 GB pamięci,

? Do 444 godzin nagrywania w trybie LP,

? Duża efektywność: do 37 godzin żywotności baterii w przypadku nagrywania,

? Złącze typu Hi-Speed USB (Jednostka pamięci masowej),

? Wysoka jakość dźwięku: pliki w formacie WMA,

? 5 folderów do zapisu plików, 200 wiadomości w folderze,

? 5 wersji językowych interfejsu obsługi: angielska, niemiecka, francuska, hiszpańska oraz włoska.

Źródło: Olympus

Artykuł: 20 lat gadania, i co?

Rocznicowe gadanie

Gdyby z każdego gadania w naszym kraju wynikało tyle, ile z tego, które zaczęło się w Polsce w czerwcu 1989 roku i trwa do dziś w różnych wariantach, to żylibyśmy w kraju mlekiem i miodem płynącym.

Jak to napisać?

W jaki sposób napisać artykuł porównujący dwa produkty? I to tak, aby się nikomu nie narazić. Podobno reklama porównawcza jest zabroniona. A ja mam porównać dwa urządzenia dla niewidomych i do tego jestem przekonany, że ?moje? rozwiązanie jest lepsze! Jak to napisać? Zestawię kilka faktów, wnioski będą oczywiste. No tak to dobry pomysł, do pracy. No proszę, pomysł chyba dobry, bo zestawiając same nazwy Readboard i Apollo, korzystniej wypada ta druga. Chwalą się, że sprzedają własny syntetyzator mowy, polski produkt, a nazwa tak dziwacznie angielska. No i jeszcze to, mój Apollo mówi ?podkreślenie?, a ich syntetyzator, podobno polski, mówi ?anderrrlajn?. I to ich ?r?. No tak, ale Apollo też nie całkiem radzi sobie z ?r?.

Tylko, co mam zrobić, gdy dojdzie do omawiania ceny, ?ich? produkt jest dostępny za kilkaset złotych, a za ?mój? trzeba wyłożyć kilkaset funtów brytyjskich i do tego sprawa jeszcze nie jest załatwiona, bo należy kupić program HAL za prawie drugie tyle. No, ale przecież ?mój? syntetyzator jest lepszy. Tylko jak to zgrabnie napisać?

Takie pytanie i dylematy pojawiły się na początku lat 90-tych, dziś już trzeba dopisać minionego wieku, gdy otrzymałem zamówienie na napisanie artykułu do wydawanego przez PZN miesięcznika Pochodnia. Tekst wówczas nie powstał. Wir spraw codziennych jakoś nie pozwolił na umiejętne przelanie na papier porównania dwóch urządzeń dla niewidomych. A chodziło wówczas o program ReadBoard produkowany przez firmę Altix z Warszawy i brytyjski produkt firmy Dolphin, dystrybuowany przez poznańską firmę Harpo, w której wówczas pracowałem.

Zaczęło się na spływie kajakowym

To był może rok 1985, a może rok później, gdy zadzwonił do mnie Kuba spod Rzeszowa. ?Jest spływ kajakowy. Super ekipa z Gdańska. Płyniemy Krutynią. Płyniesz z nami?? Popłynąłem wówczas z nimi. I była to pierwsza wspólna wyprawa. Potem miały miejsce jeszcze inne. Na spływach tych poznałem dr inż. Ryszarda Kowalika, elektronika pracującego na Politechnice Gdańskiej. Kuba był po informatyce na UJ. Niewiele widział, ale akurat w nieco inny sposób niż ja, ze względu na rodzaj wady wzroku. Zmagałem się wówczas ze studiami na fizyce na UAM w Poznaniu. Wszystkim marzyła się wówczas praca przy komputerach. Dywagowaliśmy raczej o niej niż mogliśmy jej w pełni zasmakować samodzielnie, bez pomocy widzącego lektora. Ryszard nie widział nic. Miał największe życiowe, a przede wszystkim zawodowe, doświadczenie. Byliśmy wówczas na wakacjach, więc niechętnie odpowiadał na nasze pytania. Naciskaliśmy, zachęcany opowiedział o rozwiązaniu technicznym umożliwiającym niewidomym samodzielną pracę na pojawiających się wówczas na rynku komputerach osobistych, jak to się wówczas mówiło kompatybilnych z IBM PC, o syntezie mowy. Technika interesowała mnie od zawsze, a od kilku lat w szczególny sposób chłonąłem wszystko to, co mogło pomóc niedowidzącemu studentowi fizyki. Syntetyzator mowy - to było coś nowego, w praktyce jeszcze nieznanego w naszym kraju?

Pionierskie czasy

Trzeba pamiętać, że w owych czasach Pecet też był nie do końca znanym, a tym bardziej powszechnie używanym sprzętem. Dziś trudno uwierzyć, że tak kiedyś było. Pod strzechy zaczęły już trafiać, tak zwane, komputery domowe, jak Atarii, ZX Spectrum czy Commodore. Były one jednak całkowicie niedostępne dla niewidomych, a słabowidzący męczyli się i, jeśli cokolwiek oczywiście mogli dojrzeć na migoczącym ekranie to to, na co pozwalały im jeszcze resztki wzroku, gdyż maszyny te podłączano do zwykłych telewizorów. Bursztynowy monitor ze stabilnym obrazem, bardzo droga gratka dla profesjonalistów, nie mógł zaspokoić potrzeb wszystkich. No i nie były to prawdziwe pecety.

W 1988 roku trafiłem do firmy Harpo. Ponieważ czasy były pionierskie, firma rozwijała się nadspodziewanie szybko. Nie była to firma garażowa, choć każdy z nas marzył wówczas, aby zacząć wzorem światowego giganta branży informatycznej właśnie w garażu! Mieściła się w mieszkaniach szefa i pracowników.

Chciałem stworzyć sobie naprawdę profesjonalne stanowisko pracy. Firma, w której można to było zrobić już była. I udało się. W 1989 roku, po jednym z takich spływów z ekipą z Gdańska, trafił do mnie, poprzez Ryszarda Kowalika, brytyjski syntetyzator mowy Apollo. Dzięki staraniom Kowalika, mówił on już wówczas, po polsku. I zaczęło się! Zaczęło się moje profesjonalne zainteresowanie sprzętem dla niewidomych i słabowidzących. Firma Harpo także zainteresowała się sprzedażą tego urządzenia. Z wielką pasją zabrałem się do pracy. Oferta ciągle się powiększała, ale pierwszym był syntetyzator mowy Apollo.

Pokaz w Warszawie

W dniach 23 i 24 czerwca 1989 roku, w siedzibie Zarządu Głównego Polskiego Związku Niewidomych przy ulicy Konwiktorskiej odbyło się spotkanie niewidomych informatyków, w którym miałem przyjemność uczestniczyć. W relacji z tamtego spotkania, opublikowanej na łamach Pochodni 1 można przeczytać, że zebranie poprowadził dr Stanisław Jakubowski, którego ówczesny prezes Związku określił jako głównego specjalistę PZN do spraw informatyki. Odbyło się, wzbudzające wielkie zainteresowanie zwiedzanie drukarni brajlowskiej Zakładu Wydawnictw i Nagrań, gdzie najpierw goście zapoznali się z tradycyjną technologią produkcji książek i czasopism brajlowskich, następnie Igor Busłowicz zaznajomił ich z technikami nowoczesnego druku komputerowego. Z relacji wynika, że zebrani byli pod wrażeniem ogromnego skoku technologicznego. Z drukarni zwiedzający przenieśli się do pracowni informatycznej ZWiN, gdzie można było zapoznać się ze stanowiskami komputerowymi dla niewidomych i nawet próbowano na nich pracować. Jednak prawdziwy zachwyt wzbudzał skaner wraz z węgierskim programem Recognita. Przeprowadzona próba rozpoznania tekstu czarnodrukowego i wydrukowania go w wersji brajlowskiej wypadła bardzo dobrze. To nie były jednak wszystkie atrakcje kończącego się już pomału pierwszego dnia spotkania. W tym miejscu pozwolę sobie zacytować wspominaną relację, gdyż miało miejsce wówczas wydarzenie niezwykle istotne. Otóż ?na tym jednak nie zakończono pobytu w pracowni, bo dr Ryszard Kowalik z Gdańska przywiózł niewielką skrzyneczkę, przypominającą radio tranzystorowe, które po podłączeniu do mikrokomputera okazało się końcówką mówiącą i to w języku polskim. Opracowała je zaledwie w ciągu miesiąca angielska firma Dolphin System na podstawie materiałów nadesłanych z Polski. Język polski nie jest jeszcze doskonały, brzmi nieco z angielska, ale końcówka w czasie prób poradziła sobie bardzo dobrze z tak trudnym polskim zdaniem jak: chrząszcz brzmi w trzcinie. Okazało się jednak, że nie jakość polskiej mowy syntetycznej, lecz rewelacyjne możliwości operacyjne angielskiej końcówki spotykają się z pełnym uznaniem informatyków.?. Następuje wymienienie jeszcze kilku zalet prezentowanego urządzenia, zwanego końcówką z podkreśleniem faktu, że jest ona dwujęzyczna. To jednak nie koniec atrakcji tego dnia. Dalej można przeczytać: ?Kolejnym punktem spotkania była autorska prezentacja polskiej końcówki mówiącej, opracowanej przez niewidomego informatyka mgr Marka Kalbarczyka i widzącego elektronika mgr inż. Jana Grębeckiego. Jakością mowy przewyższa ona znacznie końcówkę angielską, ustępując jej jednak pod względem walorów operacyjnych. Z wyjaśnień twórcy wynikało, że praca nad polską końcówką mówiącą trwała zaledwie kilka miesięcy i po sprzedaniu jej Fundacji Pomocy Niewidomym w Polsce autorzy przestali się nią zajmować. Gdyby prace trwały nadal, możliwości operacyjne tej końcówki były by znacznie większe. Udoskonalona wersja końcówki znajdzie się wkrótce w produkcji w firmie Interglobal Zamówiona przez Fundację i PZN seria 20 końcówek znajdzie się wkrótce w rękach niewidomych informatyków?. Na tym kończy się relacja z pierwszego dnia spotkania. W drugim dniu zebrani dyskutowali nad planami informatyzacji środowiska niewidomych w Polsce.

Było trudno

W kilka miesięcy później syntetyzatory mowy trafiły do sprzedaży. Jednak niezwykle trudno było wówczas przekonać niewidomych do zakupu pomagającego im sprzętu ze względu na dwa powody: niezwykle wysoką cenę urządzenia oraz niewiedzę na temat możliwości wykorzystania komputera. Niewidomych, wiedzących, do czego może być przydatny komputer osobisty było w owym czasie zaledwie kilku. Z pewnością jedną z takich osób był wspominany już dr inż. Ryszard Kowalik, a także Marek Kalbarczyk.

W Poznaniu była w owym czasie spora grupa niewidomych pracujących na otwartym runku pracy. Zrzeszyli się oni w działającej przy Polskim Związku Niewidomych Sekcji Zatrudnionych na Otwartym Rynku Pracy. Miałem kontakty z tą sekcją, czyli z ludźmi, dla których nowoczesna technika była wielką nadzieją na utrzymanie się na, właśnie uwolnionym z pomysłów socjalizmu, rynku pracy. Działacze Sekcji już od kilku lat uczestniczyli w szkoleniach i pisali kolejne wersje ?projektu programu informatyzacji środowiska niewidomych?. W prasie brajlowskiej pojawiały się teksty zatytułowane ?Informatyzacja ? rzecz nieunikniona?. Jednak ciągle brakowało dostępnego sprzętu. I to do tego stopnia, że powołany w lutym 1988 roku przy Okręgu Warszawskim PZN klub mikrokomputerowy nie rozpoczął swojej działalności. 2 Wszystko wskazywało, że uda się odnieść sukces biznesowy.

Nie tylko te dwa czynniki, cena i niewiedza, ograniczały sprzedaż sprawdzonego przez wielu niewidomych na świecie produktu, jakim był Apollo. Przeszkadzała też konkurencja w postaci założonej w 1989 roku i prowadzonej przez Marka Kalbarczyka firmy Altix z Warszawy. Po roku czy dwóch, pojawiła się kolejna firma - E.C.E. ze swoim syntetyzatorem mowy polskiej, czyli SMP.

Po latach

W tej chwili patrzę na pewne rozwiązania techniczne z punktu widzenia niezależnego uniwersyteckiego specjalisty. Nie muszę przejmować się interesami żadnej z firm, tylko dobrem niewidomych studentów. Chcąc napisać to, co w tym wszystkim jest najistotniejsze, nie mogłem się jednak obejść bez wspomnień tamtych chwil i wydarzeń, w których miałem przyjemność uczestniczyć.

Gdy dziś wspominam tamte pionierskie czasy, gdy królował system operacyjny DOS, a synteza mowy zwana ?końcówką mówiącą? lepiej sprawdzała się, gdy była generowana przez specjalizowane układy elektroniczne zamknięte w osobnym pudełku, jak Apollo czy SMP, bo komputery pracujące z częstotliwością zegara taktującego 12 MHz nie dawały sobie z nią rady, pewne sprawy przestają być istotne. Nie ważne, kto w istocie był pierwszy. Być może było tak, że Readbord Marka Kalbarczyka był pierwszym komercyjnie dostępnym systemem mowy polskiej, zapewniającym niewidomym samodzielną obsługę komputera. Być może Apollo powstał znacznie wcześniej w brytyjskiej firmie Dolphin, a po polsku zaczął mówić nieco później. Być może SMP powstał znacznie przed nimi, gdzieś w laboratoriach Instytutu Biocybernetyki, z których został wydobyty na świat troszkę później. Być może dałoby się to ustalić, spotykając się z dawnymi konkurentami. Być może opowieści byłyby długie i niejedną beczułkę trzeba by opróżnić. Być może? To wszystko nie jest ważne.

Ważna jest jedna sprawa. Niewidomi w Polsce mają dostęp do nowoczesnej techniki komputerowej ułatwiającej im życie pracę i zabawą już od dwudziestu lat.

Na zakończenie

Jednej jedynej sprawy, moim zdaniem, przez te dwadzieścia lat nie udało się rozstrzygnąć w sposób zadowalający, mianowicie nazwy urządzenia, które jest tak pomocne niewidomym. Dochodząca z niego mowa jest mową syntetyczną, więc moim zdaniem, powinien to być syntetyzator mowy a nie tak jak jest to w powszechnym użyciu syntezator mowy. A może warto wrócić do określenia ?końcówka mówiąca??

Być może tym zdaniem wywołam ożywioną dyskusje. Może na jej finał trzeba będzie poczekać do kolejnej rocznicy. Dziś jest istotne, że mowa syntetyczna pomagająca niewidomym ma 20 lat, a pierwsza publiczna prezentacja polskiej syntezy mowy odbyła się w dniu 23 czerwca 1989 roku.

Henryk Lubawy

  1. 1. Zygmunt Swędrzyński, ?Kolejny krok ku informatyzacji?, Pochodnia miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych nr 10/1989, s.20-22.
  2. 2. Zbigniew Niesiołowski, ?Komputeryzacja - rzecz nieunikniona?, Pochodnia miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych nr 6/1989, s.21-22

Focus 40 Blue ? zmodernizowany monitor brajlowski firmy Freedom Scientific

Focus 40 Blue - nowy członek rodziny Freedom Scientifics

22 czerwca firma Freedom Scientific zapowiedziała wprowadzenie na rynek nowego modelu monitora brajlowskiego z rodziny Focus o nazwie Focus 40 Blue.

Obsługuje się go podobnie, jak jego poprzednika z tej serii.

Monitor Focus 40 Blue_fot. Freedom ScientificFocus 40 ma czterdzieści modułów brajlowskich o gładkiej powierzchni, dwa przyciski nad każdym modułem, kółka nawigacyjne, przyciski na przedniej krawędzi, podobnie jak poprzedni model, klawiaturę brajlowską i port USB 2.0, przeznaczony do łączenia z komputerem oraz ładowania wewnętrznego akumulatora.

Monitor został dodatkowo wyposażony w technologię Bluetooth 2.0, dzięki czemu można go bezprzewodowo połączyć z komputerem lub telefonem komórkowym. W materiałach nie wymienia się wprost nazw konkretnych programów udźwiękawiających telefony, ale w rozmowie z pracownikiem producenta dowiedziałem się, że dostarczane będą sterowniki do Talksa i Mobile Speaka.

Wbudowany akumulator zapewnia możliwość pracy przy połączeniu bezprzewodowym przez 20 godzin.

Klawiatura brajlowska jest "rozproszona", więc urządzenie nie zostało wyposażone w przykrywającą ją klapkę. Klawisze brajlowskie umieszczone są za rzędami przycisków przywoływania kursora, a ?spacja? znajduje się przed modułami brajlowskimi. Klawisze brajlowskie są raczej owalne niż okrągłe, więc ich kształt zachęca do tego, by palce kłaść na nich, a nie stawiać pionowo.

Focus 40 Blue jest o 40% mniejszy od swojego poprzednika i ma kompaktowe, jak na monitor brajlowski, wymiary: szerokość ? 318 mm, głębokość ? 97 mm , grubość - 25 mm. Waga monitora to jedynie 850 g. Dla porównania, poprzedni Focus 40 ważył 1190 g.

Producent przewidział dwuletnią gwarancję na urządzenie.

Wysyłka nowych Focusów rozpocznie się pod koniec lipca, a polskim dystrybutorem nowych Focusów będzie firma Altix.

Cena Focusa w Stanach Zjednoczonych to 4495 USD, w Polsce nie została jeszcze podana do publicznej wiadomości.

Igor Busłowicz

 

Nowa wersja notatnika brajlowskiego Braille Sense - Braille Sense QWERTY

Braille Sense_fot. GW Micro

Notatnik brajlowski z klawiaturą QWERTY

W odpowiedzi na zapytania klientów o notatnik ze standardową klawiaturą komputerową oraz linijką brajlowską pojawiła się na rynku nowa wersja notatnika Braille Sense z klawiaturą QWERTY.

Będzie on wyposażony, podobnie jak Braille Sense, w 32-znakową linijkę brajlowską oraz syntezator mowy. Waga notatnika to 924g.

Braille Sense z klawiaturą QWERTY ma takie same funkcje, jak Braille Sense Plus.

Podstawowe funkcje notatnika:

? rozbudowany edytor tekstów umożliwiający edycję dokumentów Worda,

? dostęp do poczty i Internetu również po przez łącze Bluetooth i telefon komórkowy,

? komunikator - MSN Messenger,

? książka adresowa,

? menedżer plików,

? terminarz,

? kalkulator naukowy,

? stoper,

? budzik,

? radio FM,

? wielozadaniowość - możliwość uruchomienia do siedmiu programów jednocześnie,

? linijka brajlowska 32-znakowa,

? możliwość podłączenia do PC w celu wymiany danych lub jako zewnętrzna linijka,

? możliwość podłączenia zewnętrznego monitora,

? cyfrowy dyktafon z możliwością tworzenia plików MP3,

? odtwarzacz plików MP3,

? odtwarzacz DAISY,

? audio streaming (np. możliwość słuchania radia internetowego).

Wymiary:

? długość 25 cm,

? szerokość 12,8 cm,

? wysokość 3,9 cm.

Waga: 924g

System operacyjny: Windows CE. CPU: Intel X-Scale (PXA270),

Pamięć Flash: 8GB

Pamięc RAM: 128 MB

Akumulatory: litowe - wymienne,

Wyjścia: 2 porty USB, port VGA, gniazdo kart SD, gniazdo kart CF,

Łącze: Ethernet, Wireless LAN, Bluetooth

Przybliżony czas oczekiwania na sprowadzenie notatnika to trzy tygodnie.

Orientacyjna cena: 26659,00 pln brutto

Źródło: E.C.E.

Kolejna edycja rejsu

Zobaczyć morze

Są jeszcze wolne miejsca dla niewidomych uczestników na tegoroczną edycję rejsu "Zawiszą" w ramach "Zobaczyć morze".

Jacht pełnomorski_fot. Patrycja CieszkowskaPierwszy 10-dniowy rejs zaczyna się 13 września w Gdyni i kończy 23 września w Tallinie, po czym grupa pierwsza wraca autokarem do Warszawy. Rejs drugi zaczyna się 22 września wycieczką autokarową do Tallina, gdzie wszyscy przesiądą się na oczekującego tam właśnie Zawiszę, a ich zadaniem jest bezpieczne odprowadzenie zacnego jachtu do macierzy, czyli portu gdyńskiego.

Wymagania to obsługa osoby własnej w zakresie tzw. rehabilitacji podstawowej.
Pełny koszt uczestnictwa wraz z dojazdem/powrotem do/z miejsca wymiany załóg - 1400 PLN. Organizatorzy nie zapewniają kieszonkowego.

Więcej o projekcie tu: http://www.zobaczycmorze.pl
Szczegółowe informacje: Roman Roczeń e-mail: romanro@atn.pl lub tel. kom.: 501-100-441 

Wspomnienia z poprzednich edycji rejsu możesz przeczytać w wywiadzie z Romanem Roczeniem, zamieszczonym w czasopiśmie Tyfloświat  nr 1  (1) 2008

Wyprawa po zdrowie w SOSW

W dn. 03.06.2009 r. w SOSW dla Dzieci Słabowidzących i Niewidomych w Dąbrowie Górniczej odbyła się ważna dla społeczności szkolnej uroczystość. W obecności przedstawicieli Regionalnego Ośrodka Metodyczno-Edukacyjnego ?Metis?, który patronuje przedsięwzięciu, został Szkole Podstawowej nr 7 wręczony Certyfikat Szkoły Promującej Zdrowie.

Wyprawa po zdrowie w SOSWO ten zaszczytny tytuł uczniowie i nauczyciele starali się od października 2007r. organizując zajęcia, konkursy, pogadanki, dyskusje, wycieczki i różne formy aktywnego spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu. Hasło ?Wyprawa po zdrowie? towarzyszyło dzieciom w czasie zająć i poza szkołą. Systematycznie prowadzony był konkurs czystości, a oprócz tego konkursy: ?Pij mleko w szkole?, ?Sporty zimowe? i wiele innych. Zorganizowano też ?Święto Rodziny?, w czasie którego wszyscy mogli powitać lato na świeżym powietrzu nad Pogorią, pływając łodziami, jeżdżąc na rowerach, rikszami, uczestnicząc w zabawach z chustą do muzyki Klanzy, podziwiając uroki okolic Dąbrowy Górniczej i aktywnie spędzając czas na świeżym powietrzu

Przystępując do programu, zorganizowano w Ośrodku Konkurs Międzyszkolny pod hasłem ?Wyprawa po zdrowie?. Jest to edycja sprawdzająca wiedzę o zdrowym stylu życia drugoklasistów. W obecnym roku szkolnym wzięli w nim udział drugoklasiści z siedemnastu dąbrowskich podstawówek.

Były też wycieczki, zajęcia w Klubie ?Salsa? i Parku Wodnym ?Nemo?. Można jeszcze długo wyliczać, co zrobiono w szkole dla promocji zdrowia. W uroczystym finale uczestniczyli wszyscy uczniowie, a motywem przewodnim spotkania były zdrowe herbaty. Tak więc wszyscy mogli poznać tajemnice świata herbat, a przede wszystkim ich działanie lecznicze. Na stołach królowały kosze z owocami, zarówno egzotycznymi, jak i naszymi wspaniałymi jabłkami i truskawkami. Uczestnicy oblegali stoiska, gdzie proponowano ziołowe herbatki, pyszne kolorowe kanapki i soki. Nie zabrakło też świeżych oraz suszonych ziół, które uczniowie rozpoznawali, próbowali i wąchali.

Szkolna grupa teatralna przygotowała spektakl ? ?Żywioły?, który zarówno wykonaniem, jak i symboliczną wymowa zachwycił dorosłych i dzieci. W takt muzyki uczennice odtworzyły taniec czterech żywiołów: ziemi, ognia, wody, powietrza, dla których człowiek jest trucicielem i wybawcą. Montaż słowny w wykonaniu młodszych adeptów sztuki aktorskiej dotyczył szkodliwej działalności ludzi, którzy zanieczyszczają wodę, powietrze i ziemię.

Na zakończenie sala zamieniła się w duży piknik, gdzie poza degustacjami, chętni uczestniczyli w zabawach zręcznościowych, grach i konkursach.

Certyfikat Szkoły Promującej Zdrowie przyznany został Szkole Podstawowej nr 7 na najbliższe dwa lata, więc wszyscy muszą wykazać się działaniami promującymi zdrowy styl życia, ?Wyprawa po zdrowie? będzie trwała nadal.

Renata Szałwińska, Agnieszka Zyguła-Niciarz

SOSW, Dąbrowa Górnicza

 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków