Nowe produkty firmy IVO Software

Logo IVONA_fot. Ivo SoftwareW ostatnim czasie firma IVO Software zmodernizowała linię swoich sztandarowych produktów, wprowadzając nowe głosy syntezatora IVONA oraz poprawiając jakość dostępnych dotychczas. Ponadto każdy głos można teraz kupić osobno i używać, zarówno z Expressivo, jak i z programami udźwiękowiającymi komputer.

Nowe głosy IVONA

IVO Software zaprezentowało nowe głosy IVONA o zdecydowanie wyższej, radiowej jakości dźwięku. Użytkownik ma teraz do dyspozycji osiem głosów: cztery polskie ? Ewa, Jacek, Maja, Jan i cztery angielskie - Jennifer i Eric (angielskie US) oraz dwa głosy (angielskie UK).

Głosy syntezatora mowy IVONA dostępne są teraz w najwyższej jakości dźwięku, w częstotliwości próbkowania 22 kHz (dotychczas 16 kHz) - dokładnie takiej, z jaką słucha się prezenterów w radiu. Prócz znanych już głosów Jacka i Ewy, pojawiły się dwa nowe: Jan i Maja.

Wszystkie głosy są także zgodne z interfejsem SAPI 5. Dzięki temu możemy z nich korzystać w połączeniu z popularnymi aplikacjami komputerowymi (np. Adobe Acrobat Reader, programy typu text-reader i screen-reader).

Dodatkowo każdy głos, obojętnie czy polski, czy angielski, możemy kupić osobno, za cenę od 79 zł do 99 zł i używać jednocześnie w Expressivo i w ulubionym programie odczytu ekranu (Jaws, Window-Eyes, itd.). To duże udogodnienie, zważywszy na to, że wcześniej z głosem zakupionym w ramach Expressivo, było to niemożliwe.

Pełnej jakości głosy IVONA do zastosowań profesjonalnych i domowych można pobrać ze strony www.ivona.com. Dołączony jest do nich przydatny program IVONA Player, który pozwala czytać informacje z każdej aplikacji, w której można zaznaczyć tekst.

Dodatkowe informacje na stronie produktu

Pakiet rehabilitacyjny IVONA 2009

Kolejna nowość to zmodernizowana wersja pakietu rehabilitacyjnego IVONA 2009.Wizualizacja_fot. IVO Software

Pakiet zawiera osiem głosów IVONA (cztery polskie, cztery angielskie) oraz program Expressivo. Pakiet jest niezastąpioną pomocą rehabilitacyjną dla osób niewidomych, a także niedowidzących, chcących aktywnie wykorzystywać komputer i Internet. Zawiera program wspierający słuchanie, a także tworzenie książek mówionych: Expressivo wraz z bogatą biblioteką lektur.

Nowa IVONA w wersji rehabilitacyjnej występuje teraz w nieco niższej cenie. Kupując pełen pakiet płacimy mniej niż gdybyśmy kupili każdy głos oddzielnie.

Ponadto można dokupić rozszerzenie na dodatkowe stanowisko oraz aktualizację dla dotychczasowych posiadaczy syntezatora IVONA w wersji rehabilitacyjnej.

Dodatkowe informacje na stronie produktu

Expressivo

Od dzisiaj każdy może wejść na stronę www.expressivo.com, pobrać i korzystać z Expressivo mówiącego nowymi głosami IVONA 22 kHz. Również dla dotychczasowych użytkowników Expressivo z głosami 16 kHz, przygotowane zostały specjalne pakiety, dzięki którym w wygodny i szybki sposób mogą uaktualnić swoje głosy do jakości 22 kHz ? mówi Łukasz Osowski, Prezes Zarządu IVO Software.

Źródło: IVO Software

SmartView Versa i Versa+

Smart View Versa_fot. HumanWare

Nowy kieszonkowy powiększalnik elektroniczny w ofercie E.C.E.

SmartView Versa i Versa+ to dwa nowe modele przenośnych powiększalników firmy HumanWare, pozwalające na powiększenie obrazu oglądanych przedmiotów lub przeczytanie napisów, które są na tyle małe, że trudno je obejrzeć lub przeczytać. Można go podłączyć do telewizora i oglądać obrazy na dużym ekranie.

Smart View Versa to typowy przenośny powiększalnik nowej generacji z możliwością zamrażania obrazu.

Model Smart View Versa + jest wyposażony w kartę pamięci i posiada multimedialne funkcje: dyktafon, odtwarzacz MP3 oraz video.

Podstawowe funkcje:

? pięć trybów kolorów,

? zamrażanie obrazu,

? zakres powiększenia 5-15x.

Dane techniczne i podstawowe cechy:

? wyświetlacz : kolorowy ekran LCD o przekątnej 109 mm,

? autofocus,

? tryby oglądania obrazu : pełny kolor, biało-czarny, czarno-biały, żółto-niebieski, żółto-czarny,

? 2,5 godz. ciągłej pracy na bateriach,

? czas ładowania: 4 godz.,

? możliwość zapamiętania i zapisu obrazów w pamięci (na karcie ? Versa+),?  możliwość tworzenia nagrań głosowych (Versa+),możliwość odtwarzania video i muzyki (Versa+),

? pamięć na karcie SD (Versa+),

? wyjście video do TV ? MOŻLIWOŚĆ PODŁĄCZENIA URZĄDZENIA DO TELEWIZORA I OGLĄDANIA OBRAZÓW NA DUŻYM EKRANIE!

Wymiary: 140 mm x 78 mm x 27 mm,Smart Versa Plus_fot. HumanWare

Waga: 200 gr

Powiększalniki są już dostępne. Okres oczekiwania to około 10 dni od zamówienia. Na dzień dzisiejszy ceny to:

? Versa 3900,00 pln brutto

? Versa+ 4400,00 pln brutto

Informacje o produkcie można znaleźć na stronie E.C.E i w języku angielskim na stronie producenta

Źródło: E.C.E.

BookSense - nowy przenośny odtwarzacz książek mówionych

BookSense - premiera nowego odtwarzacza

Firma GW Micro podczas odbywającej się w marcu bieżącego roku konferencji CSUN w USA, zaprezentowała nowy produkt, jakim jest odtwarzacz DAISY o nazwie BookSense. Tym samym firma dołączyła do producentów odtwarzaczy audio kierowanych do osób niewidomych, słabowidzących, nie mogących czytać.

Odtwarzacz BookSense_fot. GW MikroBookSense jest przenośnym, cyfrowym odtwarzaczem książek mówionych.

Dzięki niemu można uzyskać dostęp do takich formatów jak DAISY, Audible, NLS, MP3, WAV, WAX, WMA, ale również, co nie jest zbyt często spotykane w specjalistycznych odtwarzaczach, do formatu MPC oraz MP4.

BookSense ma wbudowaną syntezę mowy pozwalającą na czytanie plików txt, xml, html, doc, docx, brf, rtf, BookShare.

Odtwarzacz może także pełnić funkcję dyktafonu.

Dostępne są dwa modele tego urządzenia :

? BookSense z kartą SD 2GB

? BookSense XT wyposażony dodatkowo w radio FM, Bluetooth, wbudowaną pamięć 4GB, a do którego dodawana jest karta SDHC 8GB.

Bluetooth można wykorzystać do podłączenia słuchawek. Nic nie wiadomo o możliwości przesyłania plików tą drogą. Zważywszy, że pliki audio nie są małych rozmiarów, a transfer przez kabel USB lub kartę SD jest szybszy, nie jest to potencjalnie znaczne ograniczenie.

Specyfikacja techniczna przedstawia się następująco:

? wymiary 47mm x 108mm x 18,5 mm,

? waga: 115g,

? wbudowany mikrofon i głośniki stereo,

? możliwość podłączenia do komputera przez USB,

? wbudowany Bluetooth (tylko wersja XT),

? wbudowane radio FM (tylko wersja XT),

? wbudowana pamięć wewnętrzna 4 GB (tylko wersja XT),

? odtwarzanie plików DAISY,

? odtwarzanie plików audio MP3, MP4, WAV, WAX, WMA, OGG, MPC,

? wbudowany syntezator mowy umożliwiający czytanie plików tekstowych (TXT, HTML, XML, DOC, DOCX),

? funkcja dyktafonu,

? funkcja podawania godziny i daty po naciśnięciu odpowiedniego przycisku,

? możliwość zablokowania klawiatury jednym przyciskiem,

? regulacja głośność odtwarzania,

? duże klawisze numeryczne i nawigacji,

? czas pracy na akumulatorach 12 godzin,

? czas ładowania akumulatorów przez ładowarkę 2,5 godz, 5 godzin przez USB.

Odtwarzacz ma pojawić się w sprzedaży w czwartym kwartale bieżącego roku.

Na dzień dzisiejszy ceny przedstawiają się następująco:

? wersja podstawowa - 1700,00 pln brutto,

? wersja XT - 2350,00 pln brutto.

Należy jednak liczyć się z tym, że gdy produkt będzie już dostępny na polskim rynku, ceny mogą wyglądać inaczej.

Więcej informacji pod adresem www.ece.com.pl/book_sense.html i po angielsku www.gwmicro.com/Book_Sense

Źródło: E.C.E., GW Micro

Polska strona NVDA

NVDA - polska strona WWW

Od kilku miesięcy pod adresem www.nvda.pl znajduje się polska strona internetowa poświęcona programowi NVDA.

NVDA to darmowy screenreader oparty na licencji GNU, działający pod systemami operacyjnymi Windows 2000, XP, Vista oraz Windows 7. Współpracuje z syntezatorami w standardzie SAPI 4 i SAPI 5, a do tego posiada wbudowaną, niezbyt wysokiej niestety jakości, opensource?ową syntezę e-Speak. Ponadto możliwa jest prosta współpraca z niektórymi monitorami brajlowskimi np. Focus, firmy Freedom Scientific.

NVDA udźwiękaScreener strony NVDA_fot. FIRRwia system operacyjny oraz podstawowe aplikacje, z MS Wordem i Excelem włącznie. Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie zaawansowane funkcje Office czy innych programów użytkowych będą prawidłowo odczytywane oraz obsługiwane.

NVDA radzi sobie również z aplikacjami służącymi do obsługi Internetu, przy czym najlepiej współpracuje z pakietem Mozilla: przeglądarka Firefox wraz z klientem poczty Thunderbird.

Bardzo ciekawą cechą, dzięki której NVDA zyskał grono sympatyków, jest występowanie programu również w wersji przenośnej Portable, którą można uruchomić z zewnętrznego nośnika danych, bez konieczności instalacji na dysku twardym.

Na stronie NVDA ,prócz programu do pobrania, znajdziemy przetłumaczony na język polski podręcznik, artykuły dotyczące aplikacji i informacje o pojawiających się aktualizacjach i nowych funkcjach.

Więcej informacji na temat NVDA na stronie projektu oraz w aktualnym numerze Tyfloświata.

Nowe oprogramowanie do e-Lektora

Aktualizacja oprogramowania do eLektora

18 czerwca 2009 ukazała się kolejna wersja oprogramowania E-Lektora, która rozwiązuje kwestię standardu kodowania polskich znaków diakrytycznych. Od tej wersji Ivona - głosem Jacka - wypowiada teksty zakodowane w standardzie Windows CP1250. Tak więc została wyeliminowana konieczność dokonywania konwersji tekstów zakodowanych w tym standardzie na ISO-8859-2. Jednocześnie teksty zapisane w standardzie ISO-8859-2 są poprawnie interpretowane. Więcej informacji znajdziecie na stronie www.e-lektor.eu.pl w dziale "Pobierz".

Źródło: Integra

Notatnik Voice Sense również w Polsce

Voice SenseVoice sense

Premiera Voice Sense w Polsce

Firma E.C.E wprowadziła do swojej oferty nowy produkt - notatnik brajlowski Voice Sense, firmy GW Mikro.

Voice Sense to nowy notatnik brajlowski charakteryzujący się małymi wymiarami, niedużą wagą oraz tym, że jest to najmodniejszy PDA dla osób niewidomych, z klawiaturą do wprowadzania informacji oraz głosem syntetycznym.

Urządzenie to posiada funkcje multimedialne takie jak: odtwarzacz DAISY, odtwarzacz plików MP3 i nagrywanie głosowe.

Dzięki wbudowanej karcie bezprzewodowej bezproblemowo możemy skorzystać z przeglądarki internetowej lub poprzez łącze Bluetooth podłączyć się do jakiegoś urządzenia, np. telefonu komórkowego.

Voice Sense szczyci się wysoką prędkością procesora oraz dużą pamięcią do przechowywania danych.

Podstawowe funkcje notatnika:

? Edytor tekstów,

? Książka adresowa,

? Manager plików,

? Poczta elektroniczna,

? Media Player - odtwarzacz plików MP3,

? Radio FM,

? Przeglądarka internetowa,

? Odtwarzacz DAISY,

? Manager Bluetooth,

? Komunikator MSN Messenger,

? Kalkulator,

? Data, czas,

? Kalendarz,

? Stoper.

Parametry techniczne

System operacyjny i procesor: Windows CE.NET 5.0, Intel PXA270, 540MHz, 1GB

Łącze: Wireless LAN i Bluetooth.

Interfejsy:

? USB OTG (Slave) kompatybilny z USB 2.0,

? Karta SD, karta CF, rozszerzenie portów,

? Wyjście dźwiękowe stereo,

? Wewnętrzne głośniki i gniazdko słuchawkowe,

? Wbudowany mikrofon oraz gniazdko na mikrofon zewnętrzny,

? Pamięć Flash: 1GB,

? Pamięć RAM: 192MB (128MB + 64MB pamięci systemowej).

? Bateria: litowo-polimerowa.

Wymiary:

? długość 18,8 cm,

? szerokość 7,7 cm,

? wysokość 2,5 cm.

Waga: 266g

Źródło: www.ece.com.pl

Magni ? komputerowy ?lektor? czytający syntezatorem Loquendo

Udźwiękowiona przeglądarka plików tekstowych

Magni to przeglądarka dokumentów tekstowych. Umożliwia ich odczytanie na wiele różnych sposobów, z których możemy korzystać jednocześnie.

Dostępne funkcje prezentacji tekstu:

? Funkcja wyświetlania z możliwością ustawienia rozmiaru czcionki, jej rodzaju, a także koloru tła i tekstu.

? Funkcje lektorskie, pozwalające na odczyt dokumentu przez lektora mówiącego jednym z trzech wbudowanych głosów: Zosi i Krzysztofa (Loquendo) i Jana (dawny Speak - Altix). Aplikacja umożliwia zmianę parametrów mowy: tempa, barwy głosu.

? Funkcja odczytu tekstu i nawigacji po tekście z poziomu monitora brajlowskiego (obsługiwane urządzenia firmy Freedom Scientific).

? Funkcja wstawiania zakładek (?CTRL+klawisze numeryczne) i poruszania się po tekście za ich pomocą (klawisze numeryczne).

? Funkcja przetwarzania tekstu na mowę i zapisu efektów do pliku MP3, odtwarzanych w dowolnym playerze (programowym lub sprzętowym).

Głosy zawarte w programie Magni nie mogą być niestety wykorzystywane w pracy ze screenreaderami. To duże ograniczenie, tym bardziej że cena programu to kilkaset zł.

Źródło: Altix

Nowe cyfrowe notatniki Olympus: VN-6500, VN-6800PC oraz VN-7800PC

Notatniiki głosowe Olympusa

Hamburg, 16 czerwca 2009 ? do serii Olympus VN ? wysokiej jakości cyfrowych notatników dźwiękowych ? dołączają trzy nowe modele dysponujące obszerną pamięcią 1 GB: VN-6500, VN-6800PC oraz VN-7800PC.

Dyktafon VN-6500_fot. OlympusZostały one zaprojektowane dla aktywnych i ceniących wysokie tempo życia ludzi, którzy chcą notować swoje myśli w locie nie tracąc czasu. Eliminując potrzebę korzystania z pióra i papieru, te lekkie dyktafony bez trudu można wsunąć w każdą kieszeń. Urządzenia charakteryzują się wspaniałą jakością nagrywania i odtwarzania, z jakiej znany jest Olympus, a jednocześnie przy swojej cenie oferują wyjątkową wartość. Stylowe i zapewniające doskonałe działanie, każdy z najnowszych modeli oferuje niezrównaną wygodę użytkowania. Poruszanie po menu odbywa się w prosty sposób a rozszerzone możliwości nagrywania pozwalają zarejestrować każdą myśl ? począwszy od szybkich własnych notatek aż po wykłady czy listę spraw do załatwienia. Dodatkowo, wersje kompatybilne z komputerem osobistym - VN-6800PC oraz VN-7800PC - rejestrują nagrania w popularnym wysokiej jakości formacie WMA. Obydwa te modele dysponują także połączeniem Hi-Speed USB zapewniającym powszechną kompatybilność niezależnie od tego gdzie są podłączane. Wyróżniające się atrakcyjnym designem modele VN-6500, VN-6800PC oraz VN-7800PC trafią do sklepów w lipcu 2009.

Seria notatników dźwiękowych VN niesłychanie ułatwia zapisywanie pomysłów i wrażeń, zawsze ilekroć zaświta nam jakaś ciekawa myśl. Są stylowe i lekkie, dzięki czemu zawsze można je zabrać ze ze sobą. Obszerna pamięć 1 GB, jaką dysponują dyktafony sprawia, że nigdy nie zabraknie miejsca do zapisu nagrań. Ponadto użytkownik może w pełni polegać na rozległej wiedzy i doświadczeniu Olympus, a w postaci małych urządzeń dostaje w swe ręce pełen potencjał cyfrowego zapisu dźwięku.

Dyktafon VN-6800PC_fot. OlympusKażdy z nowych modeli można obsługiwać poprzez jeden centralnie umieszczony przycisk zapewniający szybki dostęp do wszystkich często wykorzystywanych funkcji. Dodatkowo, wygodny ekran LCD prezentuje istotne informacje dotyczące plików ? a w modelach kompatybilnych z PC dostępne są wskazania w różnych wersjach językowych. Nowe modele umożliwiają nagranie setek plików oraz zapisanie ich i uporządkowanie w wielu folderach. Co więcej, praktyczna opcja indeksowania pozwala na oznaczenie najbardziej istotnych fragmentów nagrań, by można je było szybko odnaleźć podczas późniejszego odtwarzania. Notatki dźwiękowe można również odtwarzać ze zmienną prędkością. Ułatwia to zoptymalizowanie odtwarzania zarówno przy transkrypcji plików, jak i szybkim przesłuchiwaniu ich zawartości.

Nowe modele VN oferują cały szereg różnych jakości nagrywania, które można stosować zależnie od potrzeb. Jeśli chodzi zaś o miejsce zapisu, dyktafon VN-6500 umożliwia zarejestrowanie aż 604 godzin nagrań w trybie LP. Równie imponująco przedstawia się żywotność baterii: wszystkie nowe dyktafony pozwalają na nagrywanie co najmniej przez 37 godzin. Zadbano także o wszechstronność proponowanych rozwiązań, a modele VN-6800PC oraz VN-7800PC zapewniają możliwość szybkiej komunikacji z komputerem osobistym poprzez złącza Hi-Speed USB. By zaś zapewnić, wygodne przenoszenie, archiwizowanie oraz udostępnianie nagrań, tworzone przez dyktafony pliki formatu WMA mogą być odtwarzane zasadniczo w każdym komputerze osobistym.

Dodatkowo w najwyższym modelu serii VN wprowadzono jeszcze szerszą gamę dostępnych funkcji. Mianowicie dyktafon VN-7800PC udostępnia podwójny filtr głosu oraz odcinania niskich częstotliwości, co w istotny sposób wzbogaca jakość rejestrowanych nagrań. W komplecie z tym dyktafonem poza słuchawkami stereofonicznymi standardowo będzie również dołączany wysokiej jakości mikrofon.

Wyróżniając się stylowym, kolorowym designem modele VN-6800PC oraz VN-7800PC oferują pięć wersji językowych interfejsu obsługi. Ponadto, te kompatybilne z komputerem osobistym notatniki dźwiękowe posiadają zapisany w formacie PDF zwięzły przewodnik obsługi przygotowany aż w 28 wersjach językowych.

Dyktafon VN-7800PC_fot. OlympusWspólne właściwości wszystkich nowych modeli serii VN:

? Proste i wygodne użytkowanie: duży ekran LCD, obsługa jednym dużym centralnym przyciskiem,

? Wszechstronność: trzy opcje nagrywania do wyboru (HQ/SP/LP),

? Zintegrowany głośnik,

? Kontrola prędkości odtwarzania.

Dodatkowe właściwości modelu VN-6500:

? 1GB pamięci,

? Do 604 godzin nagrywania w trybie LP,

? Duża efektywność: Do 39 godzin żywotności baterii w przypadku nagrywania,

? 4 foldery do zapisu plików, 100 wiadomości w folderze.

Dodatkowe właściwości modeli kompatybilnych z PC (VN-6800PC & VN-7800PC):

? 1 GB pamięci,

? Do 444 godzin nagrywania w trybie LP,

? Duża efektywność: do 37 godzin żywotności baterii w przypadku nagrywania,

? Złącze typu Hi-Speed USB (Jednostka pamięci masowej),

? Wysoka jakość dźwięku: pliki w formacie WMA,

? 5 folderów do zapisu plików, 200 wiadomości w folderze,

? 5 wersji językowych interfejsu obsługi: angielska, niemiecka, francuska, hiszpańska oraz włoska.

Źródło: Olympus

Artykuł: 20 lat gadania, i co?

Rocznicowe gadanie

Gdyby z każdego gadania w naszym kraju wynikało tyle, ile z tego, które zaczęło się w Polsce w czerwcu 1989 roku i trwa do dziś w różnych wariantach, to żylibyśmy w kraju mlekiem i miodem płynącym.

Jak to napisać?

W jaki sposób napisać artykuł porównujący dwa produkty? I to tak, aby się nikomu nie narazić. Podobno reklama porównawcza jest zabroniona. A ja mam porównać dwa urządzenia dla niewidomych i do tego jestem przekonany, że ?moje? rozwiązanie jest lepsze! Jak to napisać? Zestawię kilka faktów, wnioski będą oczywiste. No tak to dobry pomysł, do pracy. No proszę, pomysł chyba dobry, bo zestawiając same nazwy Readboard i Apollo, korzystniej wypada ta druga. Chwalą się, że sprzedają własny syntetyzator mowy, polski produkt, a nazwa tak dziwacznie angielska. No i jeszcze to, mój Apollo mówi ?podkreślenie?, a ich syntetyzator, podobno polski, mówi ?anderrrlajn?. I to ich ?r?. No tak, ale Apollo też nie całkiem radzi sobie z ?r?.

Tylko, co mam zrobić, gdy dojdzie do omawiania ceny, ?ich? produkt jest dostępny za kilkaset złotych, a za ?mój? trzeba wyłożyć kilkaset funtów brytyjskich i do tego sprawa jeszcze nie jest załatwiona, bo należy kupić program HAL za prawie drugie tyle. No, ale przecież ?mój? syntetyzator jest lepszy. Tylko jak to zgrabnie napisać?

Takie pytanie i dylematy pojawiły się na początku lat 90-tych, dziś już trzeba dopisać minionego wieku, gdy otrzymałem zamówienie na napisanie artykułu do wydawanego przez PZN miesięcznika Pochodnia. Tekst wówczas nie powstał. Wir spraw codziennych jakoś nie pozwolił na umiejętne przelanie na papier porównania dwóch urządzeń dla niewidomych. A chodziło wówczas o program ReadBoard produkowany przez firmę Altix z Warszawy i brytyjski produkt firmy Dolphin, dystrybuowany przez poznańską firmę Harpo, w której wówczas pracowałem.

Zaczęło się na spływie kajakowym

To był może rok 1985, a może rok później, gdy zadzwonił do mnie Kuba spod Rzeszowa. ?Jest spływ kajakowy. Super ekipa z Gdańska. Płyniemy Krutynią. Płyniesz z nami?? Popłynąłem wówczas z nimi. I była to pierwsza wspólna wyprawa. Potem miały miejsce jeszcze inne. Na spływach tych poznałem dr inż. Ryszarda Kowalika, elektronika pracującego na Politechnice Gdańskiej. Kuba był po informatyce na UJ. Niewiele widział, ale akurat w nieco inny sposób niż ja, ze względu na rodzaj wady wzroku. Zmagałem się wówczas ze studiami na fizyce na UAM w Poznaniu. Wszystkim marzyła się wówczas praca przy komputerach. Dywagowaliśmy raczej o niej niż mogliśmy jej w pełni zasmakować samodzielnie, bez pomocy widzącego lektora. Ryszard nie widział nic. Miał największe życiowe, a przede wszystkim zawodowe, doświadczenie. Byliśmy wówczas na wakacjach, więc niechętnie odpowiadał na nasze pytania. Naciskaliśmy, zachęcany opowiedział o rozwiązaniu technicznym umożliwiającym niewidomym samodzielną pracę na pojawiających się wówczas na rynku komputerach osobistych, jak to się wówczas mówiło kompatybilnych z IBM PC, o syntezie mowy. Technika interesowała mnie od zawsze, a od kilku lat w szczególny sposób chłonąłem wszystko to, co mogło pomóc niedowidzącemu studentowi fizyki. Syntetyzator mowy - to było coś nowego, w praktyce jeszcze nieznanego w naszym kraju?

Pionierskie czasy

Trzeba pamiętać, że w owych czasach Pecet też był nie do końca znanym, a tym bardziej powszechnie używanym sprzętem. Dziś trudno uwierzyć, że tak kiedyś było. Pod strzechy zaczęły już trafiać, tak zwane, komputery domowe, jak Atarii, ZX Spectrum czy Commodore. Były one jednak całkowicie niedostępne dla niewidomych, a słabowidzący męczyli się i, jeśli cokolwiek oczywiście mogli dojrzeć na migoczącym ekranie to to, na co pozwalały im jeszcze resztki wzroku, gdyż maszyny te podłączano do zwykłych telewizorów. Bursztynowy monitor ze stabilnym obrazem, bardzo droga gratka dla profesjonalistów, nie mógł zaspokoić potrzeb wszystkich. No i nie były to prawdziwe pecety.

W 1988 roku trafiłem do firmy Harpo. Ponieważ czasy były pionierskie, firma rozwijała się nadspodziewanie szybko. Nie była to firma garażowa, choć każdy z nas marzył wówczas, aby zacząć wzorem światowego giganta branży informatycznej właśnie w garażu! Mieściła się w mieszkaniach szefa i pracowników.

Chciałem stworzyć sobie naprawdę profesjonalne stanowisko pracy. Firma, w której można to było zrobić już była. I udało się. W 1989 roku, po jednym z takich spływów z ekipą z Gdańska, trafił do mnie, poprzez Ryszarda Kowalika, brytyjski syntetyzator mowy Apollo. Dzięki staraniom Kowalika, mówił on już wówczas, po polsku. I zaczęło się! Zaczęło się moje profesjonalne zainteresowanie sprzętem dla niewidomych i słabowidzących. Firma Harpo także zainteresowała się sprzedażą tego urządzenia. Z wielką pasją zabrałem się do pracy. Oferta ciągle się powiększała, ale pierwszym był syntetyzator mowy Apollo.

Pokaz w Warszawie

W dniach 23 i 24 czerwca 1989 roku, w siedzibie Zarządu Głównego Polskiego Związku Niewidomych przy ulicy Konwiktorskiej odbyło się spotkanie niewidomych informatyków, w którym miałem przyjemność uczestniczyć. W relacji z tamtego spotkania, opublikowanej na łamach Pochodni 1 można przeczytać, że zebranie poprowadził dr Stanisław Jakubowski, którego ówczesny prezes Związku określił jako głównego specjalistę PZN do spraw informatyki. Odbyło się, wzbudzające wielkie zainteresowanie zwiedzanie drukarni brajlowskiej Zakładu Wydawnictw i Nagrań, gdzie najpierw goście zapoznali się z tradycyjną technologią produkcji książek i czasopism brajlowskich, następnie Igor Busłowicz zaznajomił ich z technikami nowoczesnego druku komputerowego. Z relacji wynika, że zebrani byli pod wrażeniem ogromnego skoku technologicznego. Z drukarni zwiedzający przenieśli się do pracowni informatycznej ZWiN, gdzie można było zapoznać się ze stanowiskami komputerowymi dla niewidomych i nawet próbowano na nich pracować. Jednak prawdziwy zachwyt wzbudzał skaner wraz z węgierskim programem Recognita. Przeprowadzona próba rozpoznania tekstu czarnodrukowego i wydrukowania go w wersji brajlowskiej wypadła bardzo dobrze. To nie były jednak wszystkie atrakcje kończącego się już pomału pierwszego dnia spotkania. W tym miejscu pozwolę sobie zacytować wspominaną relację, gdyż miało miejsce wówczas wydarzenie niezwykle istotne. Otóż ?na tym jednak nie zakończono pobytu w pracowni, bo dr Ryszard Kowalik z Gdańska przywiózł niewielką skrzyneczkę, przypominającą radio tranzystorowe, które po podłączeniu do mikrokomputera okazało się końcówką mówiącą i to w języku polskim. Opracowała je zaledwie w ciągu miesiąca angielska firma Dolphin System na podstawie materiałów nadesłanych z Polski. Język polski nie jest jeszcze doskonały, brzmi nieco z angielska, ale końcówka w czasie prób poradziła sobie bardzo dobrze z tak trudnym polskim zdaniem jak: chrząszcz brzmi w trzcinie. Okazało się jednak, że nie jakość polskiej mowy syntetycznej, lecz rewelacyjne możliwości operacyjne angielskiej końcówki spotykają się z pełnym uznaniem informatyków.?. Następuje wymienienie jeszcze kilku zalet prezentowanego urządzenia, zwanego końcówką z podkreśleniem faktu, że jest ona dwujęzyczna. To jednak nie koniec atrakcji tego dnia. Dalej można przeczytać: ?Kolejnym punktem spotkania była autorska prezentacja polskiej końcówki mówiącej, opracowanej przez niewidomego informatyka mgr Marka Kalbarczyka i widzącego elektronika mgr inż. Jana Grębeckiego. Jakością mowy przewyższa ona znacznie końcówkę angielską, ustępując jej jednak pod względem walorów operacyjnych. Z wyjaśnień twórcy wynikało, że praca nad polską końcówką mówiącą trwała zaledwie kilka miesięcy i po sprzedaniu jej Fundacji Pomocy Niewidomym w Polsce autorzy przestali się nią zajmować. Gdyby prace trwały nadal, możliwości operacyjne tej końcówki były by znacznie większe. Udoskonalona wersja końcówki znajdzie się wkrótce w produkcji w firmie Interglobal Zamówiona przez Fundację i PZN seria 20 końcówek znajdzie się wkrótce w rękach niewidomych informatyków?. Na tym kończy się relacja z pierwszego dnia spotkania. W drugim dniu zebrani dyskutowali nad planami informatyzacji środowiska niewidomych w Polsce.

Było trudno

W kilka miesięcy później syntetyzatory mowy trafiły do sprzedaży. Jednak niezwykle trudno było wówczas przekonać niewidomych do zakupu pomagającego im sprzętu ze względu na dwa powody: niezwykle wysoką cenę urządzenia oraz niewiedzę na temat możliwości wykorzystania komputera. Niewidomych, wiedzących, do czego może być przydatny komputer osobisty było w owym czasie zaledwie kilku. Z pewnością jedną z takich osób był wspominany już dr inż. Ryszard Kowalik, a także Marek Kalbarczyk.

W Poznaniu była w owym czasie spora grupa niewidomych pracujących na otwartym runku pracy. Zrzeszyli się oni w działającej przy Polskim Związku Niewidomych Sekcji Zatrudnionych na Otwartym Rynku Pracy. Miałem kontakty z tą sekcją, czyli z ludźmi, dla których nowoczesna technika była wielką nadzieją na utrzymanie się na, właśnie uwolnionym z pomysłów socjalizmu, rynku pracy. Działacze Sekcji już od kilku lat uczestniczyli w szkoleniach i pisali kolejne wersje ?projektu programu informatyzacji środowiska niewidomych?. W prasie brajlowskiej pojawiały się teksty zatytułowane ?Informatyzacja ? rzecz nieunikniona?. Jednak ciągle brakowało dostępnego sprzętu. I to do tego stopnia, że powołany w lutym 1988 roku przy Okręgu Warszawskim PZN klub mikrokomputerowy nie rozpoczął swojej działalności. 2 Wszystko wskazywało, że uda się odnieść sukces biznesowy.

Nie tylko te dwa czynniki, cena i niewiedza, ograniczały sprzedaż sprawdzonego przez wielu niewidomych na świecie produktu, jakim był Apollo. Przeszkadzała też konkurencja w postaci założonej w 1989 roku i prowadzonej przez Marka Kalbarczyka firmy Altix z Warszawy. Po roku czy dwóch, pojawiła się kolejna firma - E.C.E. ze swoim syntetyzatorem mowy polskiej, czyli SMP.

Po latach

W tej chwili patrzę na pewne rozwiązania techniczne z punktu widzenia niezależnego uniwersyteckiego specjalisty. Nie muszę przejmować się interesami żadnej z firm, tylko dobrem niewidomych studentów. Chcąc napisać to, co w tym wszystkim jest najistotniejsze, nie mogłem się jednak obejść bez wspomnień tamtych chwil i wydarzeń, w których miałem przyjemność uczestniczyć.

Gdy dziś wspominam tamte pionierskie czasy, gdy królował system operacyjny DOS, a synteza mowy zwana ?końcówką mówiącą? lepiej sprawdzała się, gdy była generowana przez specjalizowane układy elektroniczne zamknięte w osobnym pudełku, jak Apollo czy SMP, bo komputery pracujące z częstotliwością zegara taktującego 12 MHz nie dawały sobie z nią rady, pewne sprawy przestają być istotne. Nie ważne, kto w istocie był pierwszy. Być może było tak, że Readbord Marka Kalbarczyka był pierwszym komercyjnie dostępnym systemem mowy polskiej, zapewniającym niewidomym samodzielną obsługę komputera. Być może Apollo powstał znacznie wcześniej w brytyjskiej firmie Dolphin, a po polsku zaczął mówić nieco później. Być może SMP powstał znacznie przed nimi, gdzieś w laboratoriach Instytutu Biocybernetyki, z których został wydobyty na świat troszkę później. Być może dałoby się to ustalić, spotykając się z dawnymi konkurentami. Być może opowieści byłyby długie i niejedną beczułkę trzeba by opróżnić. Być może? To wszystko nie jest ważne.

Ważna jest jedna sprawa. Niewidomi w Polsce mają dostęp do nowoczesnej techniki komputerowej ułatwiającej im życie pracę i zabawą już od dwudziestu lat.

Na zakończenie

Jednej jedynej sprawy, moim zdaniem, przez te dwadzieścia lat nie udało się rozstrzygnąć w sposób zadowalający, mianowicie nazwy urządzenia, które jest tak pomocne niewidomym. Dochodząca z niego mowa jest mową syntetyczną, więc moim zdaniem, powinien to być syntetyzator mowy a nie tak jak jest to w powszechnym użyciu syntezator mowy. A może warto wrócić do określenia ?końcówka mówiąca??

Być może tym zdaniem wywołam ożywioną dyskusje. Może na jej finał trzeba będzie poczekać do kolejnej rocznicy. Dziś jest istotne, że mowa syntetyczna pomagająca niewidomym ma 20 lat, a pierwsza publiczna prezentacja polskiej syntezy mowy odbyła się w dniu 23 czerwca 1989 roku.

Henryk Lubawy

  1. 1. Zygmunt Swędrzyński, ?Kolejny krok ku informatyzacji?, Pochodnia miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych nr 10/1989, s.20-22.
  2. 2. Zbigniew Niesiołowski, ?Komputeryzacja - rzecz nieunikniona?, Pochodnia miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych nr 6/1989, s.21-22
 

Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Gminy Miejskiej Kraków